Ocena pierwszego bailoutu Grecji ryzykownie się opóźnia

11.04.2016
Jeśli ocena programu ratunkowego dla Grecji nie zostanie dopięta, nie będzie możliwe uruchomienie nowej rundy finansowania (około 5,7 mld dol.) i w lipcu zderzymy się z kolejnym kryzysem. Prawdopodobieństwo Grexitu wynosi 60 proc.


W sierpniu 2015 r. premier Alexis Tsipras podpisał trzeci program dostosowania gospodarczego (EAP), wywołując rozłam we własnej partii – Zjednoczonym Froncie Społecznym Syriza. Proces realizacji programu miał być co kwartał oceniany, po raz pierwszy w październiku 2015 r. Uniemożliwiły to przeprowadzone właśnie wtedy przedterminowe wybory. Od tego czasu ocenę oddalają coraz bardziej dyskusje między kredytującymi Grecję instytucjami, a także spory między nimi a greckim rządem.

Opóźnienia, opóźnienia i dalsze opóźnienia

MFW i wierzyciele Grecji ze strefy euro nie zgadzają się między sobą. Do kwestii spornych należy to, jakich inicjatyw potrzeba, aby w ramach programu Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM) osiągnąć cel, którym jest dodatnie saldo pierwotnego budżetu. MFW uważa, że aby w 2018 r. osiągnąć pierwotną nadwyżkę budżetową w wysokości 3,5 proc. PKB, potrzeba będzie dodatkowych oszczędności w wysokości 7,5–9 mld euro (8,6–10,3 mld dol.). Komisja Europejska natomiast twierdzi, że wystarczy 5,5 mld euro. Greckie szacunki są jeszcze niższe (przyjęto 1,8 mld euro). Niezależnie od kwoty, aby zamknąć pierwszą ocenę, rząd musi przyjąć zbiór bardzo źle przyjmowanych przez społeczeństwo reform systemu ubezpieczeń społecznych.

Greckie władze podjęły część wymaganych działań wstępnych, m.in. przyjęto nowe przepisy ramowe o niewypłacalności (chociaż wprowadzenie ich w życie nadal jest odkładane), przeprowadzono rekapitalizację sektora bankowego i poczyniono postępy w niektórych prywatyzacjach (żadnej jednak nie doprowadzono jeszcze do końca). Rząd jednak zwleka z reformami systemu ubezpieczeń społecznych i zmianami budżetowymi. Nieuchronną konsekwencją odwlekania reform jest nieustanne powiększanie się sumy koniecznych oszczędności budżetowych. Jak wspomniano, suma nieodzownych oszczędności dopiero zostanie dokładnie określona, ale uważa się, że około 1,8 mld euro (1 proc. PKB) zostanie uzyskane w systemie ubezpieczeń społecznych – m.in. poprzez obniżki emerytur i podwyżki składek. Mówi się również, że szykują się dalsze podwyżki podatków bezpośrednich (mają dać 1 proc. PKB) i pośrednich (także 1 proc. PKB).

Grecja żywi nadzieję, że dokończy pierwszą ocenę bailoutu do maja. Rząd liczy na uwolnienie nowej kolejki finansowania (w sumie około 5,7 mld dol.), która pozwoli się jej wywiązać z programu obsługi zadłużenia, w tym przekazać 2,8 mld euro Europejskiemu Bankowi Centralnemu (do spłaty w lipcu).

Zakończenie pierwszej oceny poprawiłoby nastroje inwestorów. Ich niepewność odbija się w rentowności 10-letnich referencyjnych greckich obligacji na rynku wtórnym. W I kwartale 2016 r. wyniosła ona średnio około 9,1 proc.

Zbliża się moment krytyczny

Sfinalizowanie pierwszej oceny to kamień milowy konieczny do podjęcia rozmów o restrukturyzacji greckiego zadłużenia. Te pertraktacje należą do najważniejszych celów Tsiprasa i są głównym powodem zgody na nowy program dostosowania gospodarczego.

W przekonaniu ośrodka Economist Intelligence Unit, gdy rząd spróbuje przeprowadzić reformy niezbędne do zamknięcia pierwszej oceny programu ratunkowego, w Grecji nasilą się napięcia polityczne. Władze już napotkały takie problemy, gdyż różnorodne grupy protestowały przeciwko proponowanym reformom ubezpieczeń społecznych i podwyżkom stawek podatkowych. Rząd znalazł się w trudnym położeniu. Jeżeli spróbuje przeprowadzić wymagane zmiany, może nie przetrwać, ale jeśli tego nie zrobi, to jego przetrwanie też nie będzie pewne. Gdyby ocena nie została zakończona, do lipca doprowadziłoby to do kolejnego kryzysu kredytowego, ale zatwierdzenie wymaganych cięć budżetowych spowoduje wielką niepopularność rządu.

Dziś bardzo niewiele potrzeba w Grecji żeby ludzie wychodzili na ulice protestować. (CC By NC ND Johannes Zielcke)

Brak politycznej zgody na reformy

Rząd ma w 300-osobowym parlamencie maleńką większość zapewnianą raptem przez trzy głosy. Zmniejszyła się w wyniku wyborów przeprowadzonych we wrześniu 2015 r. (wcześniej Syriza miała pięć głosów zapasu). Dotychczas partia nie musiała sprawdzać, czy uzyska poparcie większości dla reform budzących spory. Tymczasem w styczniu 2016 r. w głównym ugrupowaniu opozycyjnym – Nowej Demokracji – przeprowadzono reorganizację i wybrano nowego przywódcę Kyriakosa Mitsotakisa. Ta partia uzyskuje teraz najlepsze wyniki w sondażach. Istnieje ryzyko, że rząd utraci większość parlamentarną, a to przyspieszyłoby jego reorganizację albo spowodowałoby konieczność rozpisania kolejnych przedterminowych wyborów. Mitsotakis zaczął się domagać nowych wyborów, ale można wątpić, czy jakikolwiek grecki rząd – także jego własny gabinet – mógłby wprowadzić w życie zmiany uznane za konieczne w trzecim programie ratunkowym.

Z nieoficjalnych przecieków wiadomo, że w kręgach rządowych wyrażane jest przekonanie, że proponowanych reform nigdy nie trzeba będzie przeprowadzić. Argumentuje się to tym, że gdy powróci wzrost gospodarczy, koniecznych będzie mniej reform, wobec czego można je przegłosować w parlamencie, ale nigdy nie wdrażać. Nie wiadomo, czy ten argument miałby przekonać greckich parlamentarzystów, czy całe społeczeństwo. Wiadomo za to, że nie spodoba się to wierzycielom Grecji.

Uważamy, że prawdopodobieństwo Grexitu (wyjścia Grecji przed końcem okresu objętego naszymi prognozami, czyli lat 2016–2020, wynosi 60 proc.

© [2016] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


Dodaj komentarz


5 − = zero

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane