Projekt szwedzkiego budżetu na 2017 r. przewiduje niewielki bodziec fiskalny

10.10.2016
Magdalena Andersson, minister finansów Szwecji, 20 września przedstawiła w Riksdagu rządowy projekt budżetu na 2017 r. Zapowiedziała, że rząd osiągnie równowagę budżetową w 2018 r., czyli rok wcześniej, niż planowano. Zrealizowanie tego celu zależy jednak od wskaźników gospodarczych.

Rząd premiera Stefana Löfvena zapwiada, że osiągnie równowagę budżetową w 2018 r., czyli rok wcześniej, niż planowano (CC BY-NC-ND 2.0 Socialdemokraterna).


Szwedzki rząd, który stanowi mniejszościowa koalicja centrolewicowa (wchodzą w jej skład Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza – SAP i Partia Zielonych – MP) wprowadza w życie inicjatywy mające poprawić wyniki w szkolnictwie, przeciwdziała zmianom klimatycznym i dąży do tworzenia miejsc pracy, aby w 2020 r. Szwecja miała najniższą stopę bezrobocia w UE. Finanse publiczne są obecnie przeciążone przez koszty zapewnienia lokali mieszkalnych dla imigrantów i ich integracji oraz przez żądania zwiększenia wydatków w innych dziedzinach.

Rządowy projekt przyszłorocznego budżetu zapewne wywoła sprzeciwy, ale powinien być ostatecznie do przyjęcia dla partii Sojuszu (Alliansen), gdyż przyjęto w nim minimalny bodziec fiskalny i bardzo niewiele rozwiązań, które partie opozycyjne uznałyby za ryzykowne posunięcia grożące katastrofą w razie niepowodzenia.

W projekcie budżetu przyjęto niewielkie zwiększenie deficytu budżetowego (obliczanego zgodnie z zasadami unijnymi) – z 0,2 proc. w tym roku do 0,3 proc. w 2017 r. – a w 2018 r. rząd planuje osiągnąć równowagę budżetową. Rząd przewiduje, że przyczyni się to do spadku zadłużenia publicznego brutto z 42 proc. PKB w tym roku do niecałych 40 proc. pod koniec 2018 r., i zakłada, iż w dalszych latach proces konsolidacji będzie postępować.

Szacunkowy tegoroczny deficyt jest połową wielkości prognozowanej w kwietniu, kiedy przyjęto uzupełniającą ustawę budżetową. To w części skutek pewnego ograniczenia wydatków, ale przede wszystkim efekt szybkiego rozwoju gospodarki, który zwiększył przychody budżetowe. Rząd szacuje, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie w 2016 r. o 3,2 proc. (po uwzględnieniu korekt ze względu na kalendarz), nieco mniej niż zakładał w prognozie z kwietnia (3,5 proc.). Ośrodek Economist Intelligence Unit w swojej prognozie przyjmuje wzrost o 2,8 proc.

W projekcie przyszłorocznego budżetu uwzględniono mały bodziec fiskalny, ale jednocześnie przyjęto mniejszy deficyt od zakładanego wcześniej z powodu przewidywań, że tempo wzrostu realnego PKB wyniesie 2,5 proc. (ta wielkość nie różni się od prognozowanej w kwietniu i jest identyczna ze wskaźnikiem przyjmowanym w naszej obecnej prognozie). W naszym przeświadczeniu te przewidywania są nieco zbyt optymistyczne. Uważamy tak na podstawie najnowszych wielkości często uaktualnianych wskaźników, które sygnalizują poważniejsze spowolnienie gospodarcze i niepewne perspektywy całej Europy po brytyjskim referendum ws. wystąpienia z UE. Rozważamy obniżenie prognozowanego tempa wzrostu PKB w kolejnej rundzie prognoz, aby to uwzględnić. Ta korekta może także wpłynąć na prognozy dotyczące budżetu.

Wydatków więcej, ale niewiele niespodzianek

W budżecie na 2017 r. ujęto dodatkowe wydatki publiczne w wysokości 23,6 mld koron (2,8 mld dol.), jednocześnie zapewniając coraz większe sumy w kolejnych latach, co w znacznym stopniu zgadza się z wcześniej ogłoszonymi planami budżetowymi rządu. Najwięcej, bo 10 mld koron, mają otrzymać z państwowego budżetu jednostki miejskie i rady gminne na świadczenia socjalne, przede wszystkim wskutek obciążenia lokalnych systemów usług publicznych z powodu większej imigracji.

W ubiegłym roku Szwecja otrzymała 163 tys. wniosków o azyl. W stosunku do liczby ludności to największa liczba w Europie. Zakładano, że w 2016 r. przybędzie jeszcze 75 tys. imigrantów, przez co szacowane koszty wzrosły do 56 mld koron rocznie do 2020 r. W pierwszych siedmiu miesiącach 2016 r. wpłynęło jednak tylko ok. 17,6 tys. nowych wniosków. Od kwietnia do lipca było ich miesięcznie średnio ok. 2,1 tys.

Rządowi ponadto bardzo zależy na zwiększeniu inwestycji w szkolnictwo, aby przeciwdziałać porażkom programów poprzednich rządów i podnosić poziom czytelnictwa. Te inicjatywy wiążą się z utworzeniem do 2021 r. 3,6 tys. nowych miejsc pracy w szkołach i przedszkolach. W budżecie zaplanowano także 2,35 mld koron na zwiększenie skali programów edukacyjnych dla dorosłych. Rząd zamierza utworzyć 70 tys. miejsc w szkołach i na kursach zawodowych. To o 20 tys. więcej od początkowej wielkości, omawianej w kwietniu.

Zaplanowano 1,7 mld koron na dodatkowe wydatki dla Szwedzkiego Urzędu ds. Migracji, a poza tym dodatkowo 1,1 mld koron na przesiedlenie i przyjęcie uchodźców oraz 1,2 mld koron na integrację imigrantów na rynku pracy, aby ułatwić proces poszukiwania zatrudnienia przez obcokrajowców. To wywoła sprzeciwy skrajnie prawicowego ugrupowania Szwedzcy Demokraci, które żądało ostrzejszych przepisów dotyczących imigracji.

Do innych inicjatyw przewidzianych w planowanym budżecie na 2017 r. należą koncepcje rozbudowy sieci szerokopasmowych łączy internetowych na terenach wiejskich, pomocy osobom pracującym w domach oraz zapewnienia kredytów na kursy jazdy samochodem, aby zwiększyć mobilność siły roboczej. Zwiększono sumy przeznaczone na potrzeby policji i agencji bezpieczeństwa oraz pomoc zagraniczną, a także na kulturę, inwestycje infrastrukturalne i pobudzanie prac badawczo-rozwojowych i innowacji.

Podwyżki podatków na inicjatywy prośrodowiskowe

W wyniku obecności Partii Zielonych w koalicji rządzącej (jest mniejszym partnerem koalicyjnym) w budżecie uwzględniono również 3,8 mld koron na nowe wydatki związane z programem ochrony środowiska naturalnego. Ostatecznym celem jest doprowadzenie do tego, by Szwecja znalazła się wśród pierwszych krajów świata, które całkowicie zrezygnują z paliw kopalnych.

System podatkowy ma zostać wykorzystany do propagowania recyklingu, zachęcania do napraw sprzętów, odzieży i innych dóbr zamiast kupowania nowych (poprzez obniżkę stawki VAT-u) oraz korzystania z odnawialnych źródeł energii i transportu powodującego mniej zanieczyszczeń, a także prowadzenia badań nad energią. Pewnym ustępstwem w tej dziedzinie jest obniżka podatku od energii elektrycznej odprowadzanego przez olbrzymie ośrodki gromadzenia danych. Rząd chce zachęcać do przesiadania się na rowery i bardziej się zaangażuje w propagowanie inicjatyw przeciwdziałających zmianom klimatycznym na poziomie UE, w tym nabywania i likwidowania zezwoleń na emisje gazów cieplarnianych.

Rząd wskazał możliwości oszczędności w pewnych dziedzinach. Zapewnić je mają przede wszystkim redukcje programów szkoleń oraz świadczeń chorobowych, tu bowiem możliwe są pewne cięcia. Założywszy większe wpływy z tytułu podatku dochodowego, podatku bankowego oraz podwyżki podatków nakładanych na wyroby alkoholowe i paliwa (mają zapewnić łącznie 6,3 mld koron), rząd będzie musiał dodatkowo pożyczyć 17 mld koron, aby sfinansować pakiet bodźców.

Na szczęście Szwecja ma małe zadłużenie publiczne, niczym nieograniczony dostęp do rynków międzynarodowych i wzorcową stabilną ocenę wiarygodności kredytowej (AAA), wobec czego nadal rozwijająca się w sporym tempie gospodarka nie napotka problemów z finansowaniem. Nie ma potrzeby przeprowadzania reform strukturalnych, przez które mogłoby się pogorszyć obecne spowolnienie gospodarcze. Ogłoszono jedynie drobne zmiany, co w istocie oznacza, że poważniejsze decyzje odłożono. Trzeba będzie się zająć emeryturami, służbą zdrowia i rynkiem mieszkaniowym, szczególnie jeżeli w nadchodzących latach czeka Szwecję wolniejszy wzrost gospodarczy.

Kryzys polityczny nie grozi

Rządowy projekt budżetu prawdopodobnie wywoła pewne sprzeciwy. Należy tak sądzić z tego powodu, że grudniowe porozumienie zawarte przez główne partie upadło krótko po utworzeniu koalicji w 2014 r. Jeżeli opozycyjne ugrupowania zrzeszone w Sojuszu przedstawią własny, wspólnie opracowany projekt przyszłorocznego budżetu (tak się stało pod koniec 2014 r.), SD może go poprzeć zamiast koncepcji rządowej, a wtedy może dojść do przedterminowych wyborów (oficjalnie następne wybory mają się odbyć dopiero w 2018 r.).

Budżet zaplanowano jednak tak, aby był możliwy do zaakceptowania przez partie Sojuszu, gdyż przyjęto minimalny bodziec fiskalny i bardzo niewiele rozwiązań, które partie opozycyjne uznałyby za ryzykowne posunięcia grożące katastrofą w razie niepowodzenia. W czerwcu rząd i partie Sojuszu uzgodniły obniżenie docelowej nadwyżki budżetowej w cyklu koniunktury z 1 proc. PKB do 0,33 proc. PKB oraz utrzymanie od 2019 r. zadłużenia publicznego wynoszącego 35 proc. PKB. Świadczy to o konsensie dostatecznym do przyjęcia projektu budżetu, m.in. po to, aby nie dać SD możliwości decydowania o tym, kto będzie pełnił funkcje publiczne.

© [2016] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


Dodaj komentarz


dziewięć − 8 =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane