MFW niepokoi stabilność budżetu w Rumunii

14.04.2016
Przedstawiciele MFW ostrzegli, że obniżki stawek podatkowych i podwyżki płac są niebezpieczne dla stabilności finansowej Rumunii po 2016 r. Zgadza się nimi szef Narodowego Banku Rumunii, który twierdzi, że tegoroczny deficyt budżetowy może przekroczyć 3 proc. PKB.


Według przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego dokonane już i planowane zmiany polityki budżetowej w latach 2015‑2018 są zagrożeniem dla stabilności makroekonomicznej – osiągniętej w wyniku przeprowadzonej w latach 2009‑2015 konsolidacji budżetu – i przyczynią się do zwiększenia zadłużenia publicznego. Skalę oraz tempo poluzowania polityki budżetowej omawiał z MFW w drugiej połowie 2015 r. poprzedni, centrolewicowy rząd, na czele którego stał Victor Ponta. Rząd techniczny, który powstał w grudniu 2015 r., kontynuuje wprowadzanie w życie propozycji zatwierdzonych wcześniej przez parlament.

Zaakceptowany przez gabinet Ponty kodeks fiskalny zawiera przepisy o obniżkach stawek podatkowych, m.in. o redukcji stawek VAT oraz liniowego podatku dochodowego, które mają być wprowadzone w życie w latach 2016‑2018. Po obniżeniu w czerwcu 2015 r. stawki VAT na artykuły żywnościowe z 24 proc. do 9 proc. w budżecie na 2016 r. przewidziano obowiązującą od 1 stycznia 2016 r. redukcję podstawowej stawki VAT z 24 proc. do 20 proc. W tegorocznym budżecie znalazły się również inne obniżki mniej istotnych obciążeń, w tym zniesienie podatków od dywidend i specjalnego podatku akcyzowego nakładanego na produkty ropopochodne.

W grudniu 2015 r. podniesiono podwyższono również płacę minimalną, w tym w budżetówce – o 25 proc. w służbie zdrowia i opiece społecznej, o 15 proc. w szkolnictwie i o 10 proc. w pozostałych sektorach. W budżecie na 2016 r. dopuszczono także podwojenie świadczeń na dzieci, podwyżki płac lokalnych urzędników oraz 5-proc. podwyżkę emerytur. MFW wyrażał też zaniepokojenie tym, że przez rozpisane na listopad 2016 r. (kiedy ustąpi rząd techniczny) wybory parlamentarne dojdzie do dalszego poluzowania polityki budżetowej.

Rząd: deficyt wyniesie 2,8 proc. PKB

Władze szacują, że obliczany przy zastosowaniu metody kasowej deficyt skonsolidowanego budżetu w latach 2016 i 2017 dojdzie do 2,8 proc. PKB (w 2015 r. wyniósł 1,5 proc. PKB), po czym w 2018 r. spadnie do 2,3 proc. Odmiennego zdania jest MFW, który uważa, że deficyt w latach 2017 i 2018 wyniesie 3,3 proc. PKB. W naszej ocenie w latach 2016–2018 deficyt będzie większy od oficjalnych wielkości docelowych zakładanych przez rząd.

Mugur Isărescu, szef banku narodowego (BNR), ostrzegł, że w jego przekonaniu w 2017 r. deficyt budżetowy będzie prawie 4-proc., co spowoduje zwiększenie zadłużenia publicznego. Isărescu stwierdził, że obecna polityka to najpoważniejsze zagrożenie dla gospodarczej i finansowej stabilności w Rumunii w ostatnim ćwierćwieczu. Szef BNR uważa, że w 2016 r. Rumunia może wchłonąć deficyt wynoszący 2,8 proc. PKB (ta wielkość odpowiada 3 proc. przy stosowaniu wykorzystywanej w UE metody ESA 2010), ale w kolejnych latach musiałaby podjąć działania prowadzące do zmniejszenia tej luki. MFW zaleca, aby rumuński rząd „w polityce budżetowej dążył do redukcji zadłużenia”.

Miałby to osiągnąć poprzez zmniejszenie deficytu budżetowego do 2,5 proc. PKB w 2016 r., 2 proc. w 2017 r. i 1,5 proc. w 2018 r. Można do tego doprowadzić poprzez inicjatywy naprawcze i rezygnację z planów dalszych obniżek VAT i akcyzy w 2017 r. MFW uważa także, że zamiar podwyższenia płacy minimalnej w 2016 r. do 45 proc. średniej płacy (w 2011 r. było to 37 proc.) zaszkodzi konkurencyjności i procesowi tworzenia miejsc pracy, wobec czego konieczne byłyby zmiany planów.

Nasili się presja inflacyjna

MFW zaleca kontynuację rygorystycznej polityki pieniężnej, aby zrównoważyć (ostateczny) inflacjogenny skutek poluzowania polityki budżetowej. W przekonaniu funduszu należałoby w tym celu do końca 2016 r. zamrozić główną stopę procentową BNR, zrównując ją ze stopami oprocentowania pożyczek międzybankowych i wchłaniając płynność z rynku. W lutym stopa inflacji wyniosła -2,7 proc. r./r. wskutek obniżek stawek VAT i taniejących artykułów żywnościowych, ale MFW zakłada, że do końca 2017 r. przekroczy 3,5 proc. z powodu przyspieszającego tempa wzrostu płac nominalnych i coraz większego popytu konsumenckiego.

MFW obawia się przede wszystkim tego, że obniżki stawek VAT-u i szybki wzrost płac (szczególnie w budżetówce) wywołały nadmierny bodziec skłaniający do konsumpcji, przy czym popytu nie mogą zaspokoić krajowe zasoby. To spowoduje, że zwiększy się deficyt na rachunku obrotów bieżących, a z nim deficyt budżetowy i zadłużenie publiczne.

Duży popyt wywołuje wzrost importu

Krajowy Instytut Statystyczny (INS) podaje, że PKB w ujęciu realnym w 2015 r. wzrósł o 3,7 proc. r./r., a ostateczne wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych zwiększyły się o 6,2 proc. W rocznym tempie wzrostu konsumpcja prywatna zapewniła 3,8 pkt proc. Jednocześnie jednak o 8,4 proc. r./r. wzrósł import towarów i usług, przez co wzrost został zredukowany o 3,5 pkt proc.

Drugim bodźcem napędzającym wzrost PKB w 2015 r. były zwiększone o 7,5 proc. r./r. nakłady brutto na środki trwałe. Wniosły one 1,8 pkt proc. do tempa wzrostu gospodarczego. Eksport wzrósł o 4,7 proc. r./r., wnosząc do wskaźnika wzrostu PKB 1,9 pkt proc.

MFW zakłada, że bodziec napędzający konsumpcję wywoła wzrost realnego PKB o 4,2 proc. w 2016 r. i o 3,6 proc. w 2017 r. Osiągnięcie tak szybkiego tempa będzie jednak zależało od tego, czy gospodarka zdoła zareagować na bodziec popytowy, a to z kolei będzie uwarunkowane szybszymi postępami we wdrażaniu reform strukturalnych. W przekonaniu funduszu długookresowemu wzrostowi i stabilności finansowej lepiej służyłyby inicjatywy mające przyciągnąć inwestorów prywatnych oraz publiczne inwestycje w infrastrukturę, szkolnictwo i służbę zdrowia – częściowo finansowane przez lepszą absorpcję środków unijnych.

Dowody z rachunków zewnętrznych

Dane informujące o konsumpcji i handlu w 2015 r. potwierdzają w pewnej mierze – przynajmniej wstępnie – słuszność hipotezy MFW co do skutków obniżenia stawki VAT na artykuły żywnościowe. Od stycznia do maja 2015 r. łączne obroty w handlu detalicznym wzrosły o 4,3 proc. r./r., przy czym w przypadku artykułów żywnościowych, alkoholi oraz wyrobów tytoniowych zwiększyły się o 9,4 proc. W pozostałych siedmiu miesiącach roku łączne obroty w handlu detalicznym wzrosły o 10,6 proc. r./r. W tym okresie przychody ze sprzedaży żywności zwiększyły się o 25,2 proc. r./r. (częściowo może to odzwierciedlać rezygnację z części zakupów na czarnym rynku i przejście do nabywania tych towarów na rynkach legalnych).

Orientacyjne szacunki świadczą o tym, że od stycznia do maja import artykułów żywnościowych, alkoholi oraz wyrobów tytoniowych wzrósł o 12 proc. r./r., a w pozostałych miesiącach roku o 24 proc. Należy jednak dodać, że na wskaźniki dotyczące ostatniego kwartału zapewne niekorzystnie wpłyną plony gorsze niż w roku 2014 r.

Od stycznia do maja 2015 r. wyrażona w euro wartość importu wzrosła o 5,3 proc. w stosunku do tego samego okresu 2014 r. (z 23,6 mld euro do 24,8 mld euro), a w późniejszych siedmiu miesiącach o 9,1 proc. – z 34,9 do 38,1 mld euro. W pierwszych pięciu miesiącach 2015 r. widoczny deficyt handlowy wzrósł o 12 proc. r./r. (z 2,2 do 2,6 mld euro), a w pozostałych miesiącach o 53 proc. r./r. (z 3,8 do 5,8 mld euro)

Ograniczenia mocy przerobowych

Dane o produkcji w branży motoryzacyjnej również każą wątpić, czy niektórzy z największych producentów zdołają zareagować na wzrastający popyt krajowy. Sprzedaż samochodów osobowych na rynku krajowym zwiększyła się w 2015 r. o 18,7 proc. r./r. (dochodząc do 98 325 sztuk), ale liczba aut wyprodukowanych i złożonych w zakładach krajowych spadła o 1,1 proc. r./r. (do 387 171 sztuk), a samochodów wyeksportowanych zmalała o 2,5 proc. (do 355 297 sztuk). Import zwiększył się o 15,7 proc., do 66 868 sztuk.

W pierwszych dwóch miesiącach 2016 r. sprzedaż samochodów osobowych wzrosła o 12,2 proc. w stosunku do tych samych miesięcy 2015 r.; produkcja nadal spadała (spadek doszedł do 9 proc.), malał także eksport (o 7,9 proc.), wzrastał natomiast nadal import (o 22,9 proc.). Przedstawiciele branży samochodowej uważają, że zła infrastruktura drogowa utrudnia dostawy do ich fabryk i transport z nich, przez co ograniczone są możliwości zwiększenia produkcji.

Wprawdzie deficyt skonsolidowanego budżetu w 2015 r. wyniósł tylko 1,5 proc. PKB (w 2014 r. było to 1,7 proc.), lecz łączna wielkość z 12 miesięcy obejmuje deficyt w wysokości 2,4 proc. PKB w okresie od czerwca do grudnia 2015 r. (a w siedmiu ostatnich miesiącach 2014 r. odnotowano 1,5 proc.). Tempo wzrostu przychodów budżetowych z tytułu VAT zwolniło z imponującego wskaźnika 17,5 proc. r./r. w pierwszych pięciu miesiącach (w wielkiej mierze był on wynikiem przeciwdziałania unikaniu tego podatku) do 8,8 proc. w pozostałych miesiącach.

Z danych informujących o skonsolidowanym budżecie w styczniu 2016 r. wyłania się mieszany obraz. Odnotowano nadwyżkę budżetu skonsolidowanego w wysokości 0,63 proc. przewidywanego rocznego PKB w styczniu 2016 r. (w styczniu 2015 r. ta nadwyżka wyniosła 0,56 proc. PKB). Przychody budżetowe zwiększyły się o 11,1 proc., w wielkim stopniu wskutek wzrostu wpływów z tytułu VAT o 17 proc. r./r. (pomimo obniżki podstawowej stawki tego podatku).

Z faktów niekorzystnych należy wymienić to, że wydatki budżetowe zwiększyły się o 8,7 proc., głównie z powodu wzrostu płac w sferze budżetowej – o 26 proc. r./r. w styczniu. Gdyby taki wskaźnik odnotowano w całym roku, koszty ponoszone z państwowej kasy wzrosłyby o sumę równą 1,9 proc. PKB, a wtedy publiczne wydatki inwestycyjne można by zwiększyć tylko nieznacznie albo wcale (możliwe byłoby to tylko dzięki lepszej absorpcji środków unijnych).

© [2016] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


Dodaj komentarz


dwa + 2 =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane