• Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych

Coraz trudniej o wzrost

27.09.2016
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, we wrześniu spadł o 0,6 pkt w stosunku do sierpnia. Może to zapowiadać trudności z utrzymaniem tempa rozwoju. Największą bolączką gospodarki jest utrzymująca się ujemna dynamika inwestycji.


Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce, we wrześniu 2016 roku spadł o 0,6 pkt w stosunku do ubiegłego miesiąca. Od blisko roku wskaźnik nie zmienił istotnie swojej wartości, co jeszcze przed miesiącem wskazywało na stabilizację rocznego tempa wzrostu w okolicach 3 proc. Obecny spadek, choć na razie niewielki i jednorazowy, może zapowiadać trudności z utrzymaniem osiągniętego tempa rozwoju. Największą bolączką gospodarki jest utrzymująca się od początku roku ujemna dynamika inwestycji. Na odwrócenie tej niekorzystnej tendencji jak na razie nic nie wskazuje.

Badania zamierzeń inwestycyjnych przedsiębiorstw sektora przetwórczego wskazują na ich dalsze ograniczanie w perspektywie najbliższego roku. Przyczynia się do tego duża niepewność zarówno w otoczeniu gospodarki, jak i w prowadzonej krajowej polityce gospodarczej. Nadzieje na przyspieszony wzrost w efekcie rosnącej konsumpcji jak na razie nie znajdują potwierdzenia w danych statystycznych. Nawet, jeśli w efekcie kumulacji czynników oddziałujących na popyt krajowy, takich jak wzrost zatrudnienia, wynagrodzeń oraz świadczeń socjalnych, pojawi się skłonność gospodarstw domowych do zwiększenia wydatków konsumpcyjnych, to efekt prowzrostowy dla całej gospodarki będzie niewielki i krótkotrwały.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika we wrześniu trzy poprawiły się w stosunku do wartości sprzed miesiąca, zaś cztery uległy pogorszeniu.

Kolejny miesiąc przybywa przedsiębiorstw odczuwających spadek zamówień. Abstrahując od niewielkich comiesięcznych wahań, tendencję do wolniejszego napływu nowych zamówień obserwujemy od wiosny 2015 r., zaś od początku tego roku, kolejne spadki są coraz silniejsze. Kurczący się portfel zamówień dotyczył zarówno zamówień realizowanych dla zagranicznych jak i dla krajowych odbiorców, jednak spadki zamówień realizowane na eksport były nieco silniejsze. W ujęciu branżowym, najmocniej spadek zamówień odczuwają przedstawiciele przemysłu tekstylnego i producenci odzieży. Relatywnie nieźle radzi sobie przemysł chemiczny, choć i tu sytuacja jest gorsza niż przed rokiem.

Stosownie do kurczącego się popytu, firmy ograniczają poziom zapasów wyrobów gotowych. W miesiącach wakacyjnych zapasy nieznacznie wzrosły, jednak słabszy popyt a w ślad za nim gorsze od spodziewanych wyniki produkcji sprzedanej najprawdopodobniej skłoniły część firm do upłynnienia nadmiernych zapasów.

W dalszym ciągu pogarsza się wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Zjawisko to obserwujemy od początku roku. W stosunku do grudnia 2015 roku spadła o blisko 11 proc. Już od ponad dwóch lat wydajność pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych nie poprawiała się.

Od kwietnia przedsiębiorstwa sygnalizują dość szybkie pogarszanie się ich sytuacji finansowej. Brak poprawy w stanie finansów firm obserwujemy od wiosny 2014 roku. To jedna z przyczyn, dla których firmy powstrzymują się z inwestowaniem.


Tagi


Dodaj komentarz


9 − = trzy

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane