• Agata Gemzik-Salwach, Krzysztof Opolski

Dzięki 500+ banki zauważą biedniejsze rodziny

17.09.2016
Wzrost wielkości dochodów wskutek programu Rodzina 500+ spowoduje wzrost zdolności kredytowej oraz pobudzi popyt na kredyty konsumpcyjne w uboższych regionach kraju. Do analizy wybrano województwo podkarpackie, które według danych Eurostatu zalicza się do 20 najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej.


Zaciąganie zobowiązań przez gospodarstwa domowe w znacznym stopniu determinuje poziom i rodzaj konsumpcji rodzin (Rytelewska i Huszczonek 2004). Zjawisko to ma swoje zalety i wady.

Z jednej strony dostęp do kredytów i pożyczek pozwala gospodarstwom domowym na przezwyciężanie trudności wynikających z wahań wielkości bieżących dochodów. Umożliwia też szybszy zakup dóbr, których nabycie w innych warunkach wiązałoby się z koniecznością oszczędzania przez dłuższy czas znacznych środków, np. mieszkania czy samochodu, oraz rzeczy wymagających mniejszych nakładów finansowych, np. sprzętu AGD lub wypoczynku (Białowolski, www, data dostępu 27.04.2016,s. 2). W ten sposób dostęp do pieniądza oferowanego przez instytucje finansowe przekłada się na jakość życia gospodarstw domowych, wspiera wzrost dobrobytu społecznego, a także stymuluje wzrost gospodarczy (Szpringer 2009, s. 259).

Z drugiej strony należy pamiętać, że liczba zaciąganych przez gospodarstwa domowe zobowiązań musi iść w parze z wielkością osiąganych przez nie dochodów, bo wzrost zadłużenia może oznaczać ich nadmierne obciążenie kosztami obsługi długów.

Konsumpcjonizm realizowany przez zaciąganie kredytów i pożyczek może prowadzić do nadmiernego zadłużenia i utraty zdolności gospodarstw domowych do regulowania zobowiązań. Na ogół proponuje się wtedy zadłużonym gospodarstwom znaczące ograniczenie konsumpcji lub sprzedaż posiadanych aktywów celem spłaty długu. Gdy te kroki okazują się niewystarczające, przeprowadza się restrukturyzację zadłużenia (które sprowadza się na ogół do wydłużenia okresu spłaty kredytu, a tym samym rozłożenia zaległej kwoty na więcej lat i zmniejszenia obciążenia miesięcznego) lub dąży do ogłoszenia upadłości konsumenckiej (Gębski 2013, s. 84).

Kluczem do określenia dopuszczalnego poziomu zadłużenia jest właściwa ocena zdolności kredytowej rozumianej jako możliwość terminowego regulowania przez kredytobiorcę zobowiązań wobec banku wynikających z zaciągniętego kredytu. Zdolność kredytowa jest determinowana w głównej mierze przez wielkość dochodów gospodarstwa domowego, ale również przez posiadane przez nie aktywa, liczbę osób w gospodarstwie, ich status na rynku pracy itp. Najważniejszym z tych czynników jest poziom osiąganych dochodów, a ograniczenia dochodowe i brak dostępu do kredytów na rynku bankowym oznaczają wykluczenie finansowe.

Rządowy program Rodzina 500+zakłada dodatkowe świadczenia dla rodzin, które posiadają dwoje i więcej dzieci przed 18. rokiem życia, oraz dla niezamożnych rodzin z jednym dzieckiem. Poprawi on znacząco sytuację w rodzinach o niskich dochodach i prawdopodobnie przełoży się na wzrost wydatków konsumpcyjnych. Wzrost wielkości dochodów może również istotnie wpłynąć na wzrost zdolności kredytowej tych gospodarstw domowych, pod warunkiem, że banki zdecydują się na uwzględnienie tych dodatkowych świadczeń w swoich kalkulacjach.

Czynniki kształtujące konsumpcję i zadłużenie gospodarstw domowych

Celem konsumpcji jest zaspokajanie potrzeb ludzkich. Wszystkie czynniki określające wielkość konsumpcji gospodarstw domowych wpływają równocześnie na ich poziom zadłużenia i oszczędności, bo w sytuacji, w której poziom dochodów nie pozwala na zrealizowanie aspiracji konsumpcyjnych, gospodarstwa domowe często się zadłużają. W literaturze przedmiotu kredyty konsumenckie czasami są nawet traktowane jako ujemne oszczędności, a funkcja oszczędności jest zawsze ściśle powiązana z funkcją konsumpcji (O’Sullivan, Sheffrin i Perez 2012, s. 192-195).

Czynniki kształtujące konsumpcję, oszczędności oraz zadłużenia gospodarstw domowych można podzielić na cztery grupy: ekonomiczne, społeczno-demograficzno-edukacyjne, psychospołeczne i instytucjonalno-prawne (Świecka i Koziński 2014).

Do czynników ekonomicznych zalicza się głównie wielkość osiąganych dochodów i ponoszonych wydatków, wyposażenie w dobra trwałe, sytuację mieszkaniową itp. (Piekut 2009, s. 105-106).

Czynniki społeczno-demograficzno-edukacyjne to liczba osób w gospodarstwie domowym, ich wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zawód i wykształcenie, a także kultura, grupy odniesienia, liderzy opinii, fazy cyklu życia rodziny i budżet czasu, osobowość, postawy, opinie, dostrzeganie ryzyka, motywacje i innowacyjność (Ajzen 2012, Festinger 1954, Garbarski 2001, Goffman 1956, Koziński 2012, Lea, Webley i Levine 1993, Myers, Twenge 2013).

Wśród czynników instytucjonalno-prawnych należy zwrócić uwagę na politykę gospodarczą państwa, ceny i dostępność kredytów i pożyczek, regulacje prawne, działania państwa w zakresie rozwoju, np. mieszkalnictwa, refundowanie części kredytów mieszkaniowych, itp. (Świecka i Koziński 2014, s. 226).

Postęp technologiczny może również przyczyniać się do wzrostu motywacji do zakupów i konsumpcji. Nowoczesne dobra powstałe w wyniku nowych technologii podnoszą poziom życia, ale równocześnie powodują presję na ich posiadanie (Fatuła 2000, s. 82). W sytuacji, w której oszczędności nie wystarczają na pokrycie wydatków na te dobra, gospodarstwa domowe mogą chcieć realizować dodatkową konsumpcję przez zaciągniecie długów.

Sposób postrzegania zależności kształtujących konsumpcję i zadłużanie zmieniły teorie odnoszące się do przyszłych strumieni dochodów: teoria cyklu życia Modiglianiego i Brumberga (1954) oraz Modiglianiego i Ando (1963), a także teoria dochodu permanentnego Friedmana (1957).

Zgodnie z teorią cyklu życia poziom konsumpcji, zadłużenia oraz oszczędności gospodarstw domowych odzwierciedlają fazę jego cyklu życia. Gospodarstwa domowe tworzą plany konsumpcji zależne od wielkości przewidywanych zdyskontowanych wartości dochodów osiąganych w ciągu całego okresu ich istnienia (ewentualnie powiększonych o początkowy zasób majątku lub spadek) oraz od wartości bieżącej posiadanych przez gospodarstwa domowe aktywów (Hall i Taylor 2005, s. 260-272, Wałęga 2010, s. 115-122).

W teorii zaproponowanej przez Friedmana gospodarstwa domowe starają się przewidzieć wysokość swoich dochodów w ciągu całego życia, a wielkość ich bieżącej konsumpcji zależy od dochodu permanentnego, czyli średniego dochodu, jakie osiąga gospodarstwo domowe w długim okresie. Gospodarstwa domowe tworzą długofalowe plany konsumpcyjne i jeśli planowane wydatki konsumpcyjne w danym okresie przekraczają możliwości finansowania, są one realizowane poprzez zadłużanie się (Romer 2000, s. 339-354).

Podsumowując, w teoriach konsumpcji ukierunkowanych na przyszłość perspektywy wzrostu wielkości dochodu mogą ułatwić podjęcie decyzji o zadłużeniu się w horyzoncie czasu odpowiadającym okresowi zwiększonych dochodów.

W kontekście rozważań determinantów konsumpcji oraz celów zadłużania się gospodarstw domowych ulokowanych na terenach słabo rozwiniętych istotne jest zwrócenie uwagi na związek między wysokością posiadanych dochodów a rodzajem dóbr i usług, na zakup których zostają one przeznaczone. Choć modelowanie konsumpcji gospodarstw domowych jest tematem stosunkowo dobrze rozpoznanym w literaturze przedmiotu (Bywalec 2010, Zalega 2012), to w stosowanych funkcjach cały czas brakuje zwrócenia uwagi na poziom zadłużenia i odmienne kształtowanie się zachowań biednych i bogatych gospodarstw domowych.

Według wielu badań największą siłę oddziaływania na poziom konsumpcji posiadają czynniki ekonomiczne (Becker 1965). Wraz ze wzrostem wielkości dochodu wzrasta ilość i różnorodność konsumowanych dóbr, jednak struktura wydatków jest zupełnie inna w biednych i bogatych gospodarstwach domowych.

Biedne w pierwszej kolejności zaspokajają najbardziej pilne potrzeby i wydają dochody głównie na dobra podstawowe, takie jak: żywność, odzież, podstawowy sprzęt AGD itp. Bogate gospodarstwa domowe poszukują dóbr luksusowych, a dodatkowy wzrost wielkości dochodów pociąga za sobą u nich wydatki również na cele edukacyjne, kulturalne, turystyczne, a także wzrost oszczędności (Rudnicki 2004).

Jest to zgodne z prawem Engla, które mówi, że w miarę wzrostu wielkości dochodów gospodarstw domowych w społeczeństwach średniozamożnych wydatki na dobra pierwszej potrzeby (głównie żywność) rosną, lecz ich udział w wydatkach ogółem się zmniejsza. W biednych gospodarstwach domowych wzrostowi dochodu towarzyszy wzrost wydatków na dobra pierwszej potrzeby i zaspokajanie podstawowych potrzeb, a w bogatych – wobec wysokiego stopnia ich zaspokojenia – cały przyrost dochodu wydawany jest na inne dobra lub usługi, albo też przeznaczany na oszczędności, co oznacza, że w miarę wzrostu dochodu maleje udział wydatków na artykuły pierwszej potrzeby (Varian 1997, s. 128-129).

Prawem, które można uznać za komplementarne do prawa Engela, jest pierwsze prawo Gossena. Zgodnie z nim w miarę wzrostu konsumpcji danego dobra maleje użyteczność krańcowa każdej kolejnej nabywanej jednostki (Begg, Fischer i Dornbusch 2005, s. 168-169). Oznacza to, że gospodarstwa domowe, w których występują największe braki dóbr podstawowych, będą odczuwać jednocześnie największą satysfakcję z ich zakupu. W bogatych gospodarstwach domowych możliwość pozyskania kolejnej jednostki już posiadanego dobra przynosi mniejsze zadowolenie.

Wzrost poziomu wielkości dochodów przekłada się na wzrost zdolności kredytowej gospodarstw domowych, a to z kolei oznacza zaciąganie przez gospodarstwa domowe pożyczek i kredytów konsumpcyjnych. Ich przeznaczenie powinno być zgodne ze sposobami wydawania środków finansowych wynikającymi z przytoczonego już prawa Engela. Znaczy to, że w biedniejszych gospodarstwach domowych będzie to skutkować zwiększeniem liczby zaciąganych kredytów i pożyczek przeznaczonych na bieżące wydatki, spłatę wcześniejszych zobowiązać, dobra trwałego użytku, remont mieszkania, a w bogatszych np. na zakup mieszkania, kształcenie, zabezpieczenie przyszłości.

Zmiany wielkości dochodów gospodarstw domowych

Program Rodzina 500+ znacząco wpłynie na zmianę wielkości dochodów w gospodarstwach domowych, które mają dzieci na utrzymaniu. Świadczenia są wypłacane rodzicom lub opiekunom dwojga i więcej dzieci oraz – przy spełnieniu odpowiedniego kryterium dochodowego – rodzicom i opiekunom jednego dziecka.

Rodzina otrzyma pomoc w wysokości 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko aż do momentu ukończenia przez potomstwo 18. roku życia. Jeśli dochód osiągany przez rodzinę jest niższy niż 800 zł na osobę, to otrzymuje ona świadczenie również na pierwsze dziecko. To kryteriom dotyczy również rodzin, które posiadają tylko jedno dziecko.

Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej taką pomoc ma otrzymać około 2,7 mln rodzin w Polsce, w tym 1,6 mln rodzin z dwójką dzieci, 267 tys. z trójką i 60 tys. z czwórką i większą liczbą dzieci.

Portal mojapolisa.pl przeprowadził kalkulację wysokości świadczeń, które mają trafić do poszczególnych województw. Do wyliczeń wykorzystano dane pochodzące z Narodowego Spisu Powszechnego o odsetku rodzin z jednym, dwójka, trójką i większą liczbą dzieci oraz założenie przyjęte w uzasadnieniu do ustawy o objęciu świadczeniem 30 proc. pierwszych dzieci.

Z prezentowanych badań wynika, że w województwie podkarpackim, obranym jako przykład analizy, świadczenie otrzyma 32,3 proc. rodzin. Do województwa w 2016 r. wpłynie dodatkowa kwota w wysokości 1 017 mld zł (mojapolis.pl, www, data dostępu 27.04.2016).Badania te nie mówią nic jednak na temat wzrostu zdolności kredytowej spowodowanej takim wzrostem wielkości dochodów.

Jest wysoce prawdopodobne, że wzrost wielkości dochodów w rodzinach z niskim uposażeniem przełoży się na wzrost konsumpcji. Podkarpackim gospodarstwom domowym brakuje wielu podstawowych dóbr, a poziom konsumpcji jest tu niższy niż w innych regionach kraju (GUS, www, data dostępu 11.05.2016). W tej sytuacji gospodarstwa domowe cechuje wysoka skłonność do poprawy swojego poziomu życia i realizacji aspiracji dotyczących konsumpcji.

W myśl prawa Engla można zatem oczekiwać, że dodatkowy dochód gospodarstw domowych z tego regionu zostanie przede wszystkim wydany na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych i poprawę sytuacji bytowej. Będzie to skutkować dodatkowym wzrostem konsumpcji. Wzrost poziomu dochodu oznacza również zwiększenie możliwości zaciągania kredytów. Można zatem przyjąć założenie, że pieniądze otrzymane w ramach programu Rodzina 500+ pobudzą popyt na konsumpcję i spowodują wzrost liczby udzielanych kredytów konsumpcyjnych.

Oficjalnie świadczenia wypłacane w ramach programu nie będą wliczane do dochodu rodziny. Oznacza to, że gospodarstw domowe, które korzystają z innych form pomocy, np. socjalnej, będą mogły je zachować. Na ogół tego typu wsparcie nie jest też uwzględniane przez banki przy kalkulacji zdolności kredytowej ich klientów.

W tym przypadku sytuacja jest jednak wyjątkowa, bo świadczenie ma względnie stały charakter i np. w przypadku noworodka może oznaczać dodatkowy miesięczny wpływ w wysokości 500 zł przez 18 lat.

Banki jeszcze nie zdecydowały, czy będą uwzględniać wsparcie wynikające z programu Rodzina 500+, ale niniejsza kalkulacja została sporządzona przy założeniu, że tak właśnie się stanie.

Przy założeniu, że do województwa podkarpackiego w ramach nowego programu wpłynie suma 1 017 mld zł, można oczekiwać, że o tą sama wartość wzrośnie zdolność kredytowa gospodarstw domowych z tego województwa. Kwota ta zostanie jednak rozdzielona nierówno pomiędzy poszczególne rodziny w zależności od liczby posiadanych dzieci.

Zmiany wielkości dochodu dla poszczególnych konfiguracji przedstawione zostały w tabelach obok. Wyliczenia zostały przeprowadzone z wykorzystaniem dwóch kategorii: wielkości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w województwie podkarpackim z 2014 r. (GUS, 14.05.2016) oraz przeciętnej wielkości dochodu netto gospodarstw domowych w województwie podkarpackim z okresu marzec/maj 2015 r. (Czapiński i Panek 2015)

W praktyce sposób oceny zdolności kredytowej jest indywidualne ustalany przez poszczególne banki. Niektóre z nich biorą pod uwagę od razu poziom dochodu netto, a inne rozpoczynają kalkulację od poziomu dochodu brutto, odpowiednio korygując potem te wielkości. Dlatego pokazując wpływ programu Rodzina 500+ na wzrost wielkości dochodów i zdolności kredytowej odnosimy się do tych dwóch kategorii.

Wsparcie finansowe najbardziej odczują rodziny z czwórką dzieci oraz dla samotnie wychowujący potomstwo, bo tam wielkość dochodu na osobę w gospodarstwie domowym jest najniższa.

Wzrost wielkości dochodów rodziny odniesiony do poziomu jej dochodów netto jest z oczywistych względów dużo wyższy niż wtedy, kiedy za kategorię odniesienia przyjmuje się wynagrodzenie brutto. Przy wyliczaniu skali zmian należy posłużyć się wtedy dużo mniejszą podstawą odniesienia i każdy dodatkowy wzrost wielkości dochodu bardziej widoczny. Przyjęcie średniego dochodu netto na rodzinę w kalkulacji oznacza, że wszystkim gospodarstwom domowym zostaje przypisana jednakowa wartość dochodu. Jest to oczywiste przekłamanie i wada takiego rozwiązania, w związku z tym wyniki takie w odniesieniu do osób samotnych posiadających dzieci na utrzymaniu należy traktować z ostrożnością.

Budżety rodzin o najniższych dochodach wzrosną znacząco, bo aż o 67 proc. w rodzinach z czwórką dzieci lub tam, gdzie samotny rodzic wychowuje dwójkę dzieci. Wielkość dochodów najbiedniejszych rodzin z trójką dzieci zwiększy się o 37 proc., a z dwójką o 17 proc.

Z analizy wynika, że program najbardziej przysłuży się rodzinom wielodzietnym i w najtrudniejszej sytuacji materialnej. Urodzenie czwartego dziecka na tyle obniża dochód, że rodzina dostanie również środki na pierwsze dziecko, czyli w sumie 2000 zł. Spostrzeżenia te są zgodne z wynikami symulacji przeprowadzonych w odniesieniu do całego kraju przez Miazgę, Teisseyre i Wnuka (2016).

Posługiwanie się wartościami średnimi niewiele mówi to tym, jak zmienia się wielkość dochodu w zależności od wcześniej osiąganego poziomu. W celu oszacowania tych relacji lepiej posługiwać się kategoriami odnoszącymi się przynajmniej do określonych przedziałów wielkości – w tym przypadku są to dane dotyczące wielkości zatrudnienia według wysokości wynagrodzenia w województwie podkarpackim za październik 2014 r. (w tabeli na górze strony).

Przy obliczeniach przyjęto upraszczające założenie, że wynagrodzenie obojga rodziców klasyfikuje się do tego samego przedziału, choć sytuacja taka nie zawsze będzie miała potwierdzenie w rzeczywistości. Analiza zebranych danych (obok) potwierdza wniosek, że program wspiera głównie rodziny najbiedniejsze. Budżety rodzin o najniższych dochodach wzrosną znacząco, bo aż o 67 proc. w rodzinach z czwórką dzieci lub tam, gdzie samotny rodzic wychowuje dwójkę dzieci. Wielkość dochodów najbiedniejszych rodzin z trójką dzieci zwiększy się o 37 proc., a z dwójką o 17 proc.

W rodzinach najbiedniejszych świadczenia z programu z pewnością znacząco podniosą poziom wydatków konsumpcyjnych. Budżety rodzin najbogatszych poprawią się jedynie o 1-4 proc., co prawdopodobnie nie zostanie w żaden istotny sposób zauważone. W rodzinach wielodzietnych nawet przy względnie wysokim poziomie wynagrodzeń rodziców wypłacane świadczenia stanowią duży zastrzyk gotówki.

W województwie podkarpackim najwięcej, bo około 83 tys. osób, otrzymuje wynagrodzenie w wysokości od1947,87 zł do 2610,13 zł. Wielkości dochodów osób, które wychowują czwórkę dzieci lub są samotnymi rodzicami z dwójką dzieci wzrosną o 44 proc. Dochody rodzin z trójką dzieci wzrosną o 22 proc., a z dwójką o 11 proc.

Na drugim miejscu (około 79 tys.) plasuje się grupa osób, których wynagrodzenie brutto znajduje się w przedziale od 2921,80 zł do 3895,72 zł. W takich rodzinach budżet osób wychowujących czwórkę dzieci wzrośnie o 29 proc., trójkę – o 15 proc., a dwójkę – o 7 proc. Budżet samotnego rodzica wychowującego dwójkę dzieci wzrośnie o 19 proc.

Analizując wzrost wielkości dochodów rodzin w poszczególnych przedziałach wynagrodzeń, można odnieść wrażenie, że dla banków atrakcyjne pod względem kredytowania będą rodziny dopiero od trzeciej lub czwartej grupy wynagrodzeń (tam, gdzie średni dochód na rodzinę wyniesie ponad 1 tys. zł).

Rodziny z pierwszych dwóch grup nadal będę miały za niską wielkość dochodów, aby stać się atrakcyjnym kredytobiorcą dla banku. Z kolei gospodarstwa domowe z grup o najwyższych wynagrodzeniach nawet bez świadczeń z programu Rodzina 500+ są pożądanym klientem dla banków. Sytuacja kredytowa najbardziej zmieni się zatem w gospodarstwach domowych zakwalifikowanych do środkowych przedziałów. Dodatkowa zdolność kredytowa pozwoli tam np. na przeszeregowanie z grupy klientów o niskiej zdolności kredytowej do grupy o średniej zdolności kredytowej.

Dodatkowy dochód gospodarstw domowych z przedziałów o najniższych wynagrodzeniach może być atrakcyjny dla sektora parabankowego, który udziela pożyczek osobom gorzej uposażonym. Tym bardziej, że część najbiedniejszych gospodarstw domowych jest już prawdopodobnie klientami tego sektora i znajduje się w ich bazach. Przyzwyczajenie do korzystania z usług instytucji parabankowych może spowodować, że nawet te gospodarstwa domowe, których zdolność kredytowa zwiększy się na tyle, że będą mogły otrzymać kredyt bankowy, mogą zostać zatrzymane przez parabanki.

Zmiany zdolności kredytowej gospodarstw domowych

Wzrost wielkości budżetów domowych powinien przełożyć się na wzrost ich zdolności kredytowej, jeśli banki zgodzą się zaliczyć dodatkowe świadczenia do wielkości dochodów. Łagodzenie wymogów stawianych przez banki przed kredytobiorcami sprzyja zaciąganiu kredytów konsumpcyjnych (Flejterski i Świecka 2007, s. 391).

Z punktu widzenia określenia dodatkowej zdolności kredytowej kluczowym zagadnieniem jest przyjrzenie się wytycznym określającym poziom bezpiecznego zadłużenia gospodarstw domowych. Opis sposobów definiowania nadmiernego zadłużenia, jego przyczyn i skutków można znaleźć m. in. w pracach: Adamek (2014), Świecka (2008), Świecka (2009).

Podstawową miarą przyjętą w analizie jest wskaźnik DtI, wyznaczany jako relacja miesięcznych wydatków związanych z obsługą zobowiązań kredytowych do wielkości miesięcznego dochodu netto. Pozwala on określić, jaką część wielkości swoich dochodów gospodarstwo domowe przeznacza na spłatę zadłużenia.

Komisja Nadzoru Finansowego w Rekomendacji T z 2010 roku w trosce o ograniczenie liczby sytuacji, w których klienci banków zadłużają się nadmiernie wprowadziła limit na ten wskaźnik (Zaleska 2013, s. 46-48). Ustalono wtedy, że maksymalny poziom tego wskaźnika powinien wynosić 50 proc. dla klientów detalicznych, których wielkość dochodów nie przekracza średniego poziomu w gospodarce oraz 65 proc. dla pozostałych kredytobiorców (KNF 2010).

Zapis ten był mocno krytykowany przez środowisko bankowe i uważany za wymóg hamujący rozwój polityki kredytowej banków (Waliszewski 2010, s. 134). Powszechnie uważa się, iż spowodował on odpływ klientów z sektora bankowego do parabankowego. Nowelizacja Rekomendacji T z 2013 roku uelastyczniła to rozwiązanie i obecnie banki indywidualnie określają adaptowalną wartość wskaźnika (KNF 2013b).

Inną możliwością określenia bezpiecznego poziomu, do którego mogą zadłużać się gospodarstwa domowe, jest odwołanie się do posiadania przez nie buforu dochodowego. Przez bufor dochodowy rozumie się różnicę pomiędzy bieżącymi dochodami gospodarstw domowych a ich wydatkami na podstawowe potrzeby oraz obsługę zadłużenia. Ujemny bufor dochodowy oznacza zatem nadmierne zadłużenie i niezdolność gospodarstw domowych do finansowania z bieżących dochodów kosztów obsługi zadłużenia lub do sfinansowania swoich najpotrzebniejszych potrzeb (Zajączkowski i Żochowski 2007, s. 25).

Ujemny bufor dochodowy w gospodarstwie domowym nie zawsze oznacza, że nie będzie ono spłacać swojego zadłużenia, bo jego spłata może zostać sfinansowana z wcześniej zgromadzonych oszczędności lub sprzedaży majątku Może być on jednak traktowany jako sygnał ostrzegawczy przed problemami z przyszłą spłatą zadłużenia i dlatego posiada wartość prognostyczną (zob. Zajączkowski i Żochowski 2007, s. 25).

Pomimo zmian w Rekomendacji T wielkości ustalone w jej pierwotnej wersji można uznać za wyznaczające standardy bezpiecznego zadłużania się gospodarstw domowych. Przy przyjęciu progu bezpieczeństwa 50 proc. lub 65 proc. i przy przekształceniu wzoru na wskaźnik DtI można wyznaczyć wielkość bezpiecznego zadłużenia dla gospodarstw domowych przy określonym progu dochodu. W podobny sposób można odwrócić równanie określające wielkość buforu dochodowego, tak aby przy określonych wielkościach dochodów wyznaczyć maksymalny poziom zadłużenia dla gospodarstw domowych, przy którym bufor ten będzie przyjmował jeszcze wartości dodatnie.

Obok przedstawiamy poziom zdolności kredytowej z punktu widzenia posiadania przez gospodarstwa domowe buforu dochodowego oraz rekomendowanego przez KNF w 2010 roku maksymalnego wskaźnika DtI, na jakie mogą sobie pozwolić gospodarstwa domowe w województwie podkarpackim po wprowadzeniu programu Rodzina 500+.

Wyliczenia przeprowadzono w dwóch wariantach. Pierwszy zakłada, że gospodarstwa domowe nie posiadały do tej pory żadnego zadłużenia i cały dodatkowy dochód powiększa ich dolność kredytową. Drugi zakłada, że gospodarstwa domowe posiadają dotychczasowe zadłużenie równe wielkości średniego zadłużenia w Polsce.

Bufor dochodowy został wyznaczony jako różnica pomiędzy średnią wielkością dochodów netto gospodarstw domowych w województwie podkarpackim a rozmiarami miesięcznych wydatków na podstawowe potrzeby dla rodzin 2+2 i 2+3 w województwie podkarpackim w 2014 r. (publikowanymi przez IPISS jako wielkości określające minimum miesięcznej egzystencji tych rodzin – IPiSS, 30.04.2016).

Przy kalkulacjach związanych z wskaźnikiem DtI przyjęto współczynnik 0,5, gdyż taką maksymalną wielkość tego wskaźnika wykorzystuje się do obliczeń dopuszczalnego zadłużenia w przypadku rodzin o poziomie dochodu nieprzekraczającym wielkości średniego krajowego wynagrodzenia. W wariancie drugim, uwzględniającym poziom dotychczasowego zadłużenia, wykorzystano współczynnik korygujący wyznaczony na podstawie danych z Diagnozy Społecznej 2015, obrazujących stan i skalę zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce (Czapiński i Panek 2015, s. 59-1).

Gospodarstwa domowe z województwa podkarpackiego z dwójką dzieci po dzięki Rodzina 500+ będą mogły pozwolić sobie na zadłużenie, które będzie oznaczać miesięczne spłaty w wysokości 2036 zł, a dla rodzin z trójką dzieci w wysokości 2188 zł. Dopuszczalny poziom zadłużenia, aby wskaźnik DtI nie przekroczył 0,5, wyniesie 1018 zł w rodzinach z dwójką dzieci i 1094 zł w rodzinach z trójką dzieci.

Średnio rodziny z dwójką dzieci będą mogły zwiększyć swoje zadłużenie o 33 proc., a dla rodzin z trójką dzieci oznacza wzrost dopuszczalnego zadłużenia aż o 84 proc. Aby nie dopuścić do jego nadmiernego wzrostu zadłużenia dodatkowy wzrost nie powinien być większy niż 15 proc. w rodzinach z dwójką dzieci i 30 proc. w rodzinach z trójką dzieci.

Warto zauważyć, że bez wsparcia programu zdolność kredytowa mierzona buforem dochodowym jest mniejsza w rodzinach 2+3 niż w rodzinach 2+2, co wynika z wyższych koniecznych wydatków na utrzymanie rodziny. Rodziny z trójką dzieci mają otrzymać jednak wyższe świadczenie i ten dodatkowy wzrost wielkości dochodu będzie dla nich na tyle znaczący, że ich zdolność kredytowa będzie wyższa niż rodzin z dwójką dzieci.

Wskaźnik DtI nie uwzględnia liczby osób na utrzymaniu w rodzinie i stąd zdolność kredytowa mierzona jego dopuszczalnym poziomem dla rodzin 2+2 i 2+3 jest taka sama przed dodatkowym wsparciem wynikającym z programu, a będzie wyższa dla rodzin 2+3 po pozyskaniu dodatkowych świadczeń ze względu na wyższy dochód tych rodzin.

Obok przedstawione zostały wyliczenia zdolności kredytowej gospodarstw domowych z założeniem, że posiadają już pewne zobowiązania, które muszą spłacać. Łączna kwota zaległych płatności mieszkańców województwa podkarpackiego na koniec 2014 roku wyniosła 1,15 mld zł, a średnie zaległe zadłużenie klienta podwyższonego ryzyka to 15 766 zł (Zob. BIGInfoMonitor 2015, s. 45).

Do oszacowania wielkości tych zobowiązań wykorzystano dane dotyczące zadłużenia z Diagnozy Społecznej zgodnie z którymi 40 proc. zadłużonych gospodarstw domowych przeznacza na spłatę swojego zadłużenia od 10 proc. do 20 proc. wielkości miesięcznych dochodów, a 28 proc. zadłużonych gospodarstw przeznacza na spłatę zobowiązań do 10 proc. wielkości dochodów (Czapiński i Panek 2015, s. 59-61).

Dla pierwszej grupy przyjęto zatem współczynnik korygujący na poziomie 15 proc. wielkości dochodów netto, a dla drugiej – 5 proc. wielkości dochodów netto.

Zgodnie z przedstawionymi wyliczeniami po wprowadzeniu programu Rodzina 500+ bufor dochodowy dla gospodarstw domowych z dwójką dzieci będzie dodatni, jeśli miesięczne wydatki na zadłużenie nie przekroczą kwoty 1871 zł w rodzinach, których dotychczasowe wydatki na obsługę długu stanowią średnio 5 proc. ich dochodów, i 1541 zł w rodzinach, które dotąd wydawały 15 proc. Swoich dochodów na obsługę długu. Dodatkowe pieniądze otrzymane w ramach programu oznaczają dla tych rodzin możliwość zwiększenia swojego zadłużenia kolejno o 36 proc. i 48 proc.

Aby nie przekroczyć dopuszczalnego poziomu wskaźnika DtI gospodarstwa domowe z dwójką dzieci mogą teraz zadłużyć się na kwotę, która generuje miesięczne wydatki o maksymalnej wartości 1732 zł, jeśli ich wydatki na obsługę dotychczasowego zadłużenia wynosiły 5 proc. (17 proc. wzrost możliwości zadłużania się), lub 1403 zł, jeśli ich wydatki na obsługę dotychczasowego zadłużenia wynosiły 15 proc. (wzrost możliwości zadłużania się o 22 proc.).

W rodzinach z trójką dzieci obciążonych długiem odczuwalny wzrost zdolności kredytowej jest największy. Rodziny, które wydają na obsługę swojego zadłużenia 5 proc. wartości dochodów, posiadają obecnie bufor dochodowy o wartości 1024 zł, a rodziny z 15 proc. kosztami zadłużenia – tylko 694 zł. Po wprowadzeniu programu rodzina z wydatkami na obsługę zadłużenia rzędu 5 proc. będzie mogła pozwolić sobie na kredyty i pożyczki, które wymagają miesięcznej spłaty na poziomie 2024 zł, a rodzina z wyższym dotychczasowym obciążeniem długiem – na 1694 zł. wzrost zdolności kredytowej liczony w ten sposób jest bardzo duży, rośnie ona odpowiednio o 98 proc. i 144 proc.

Dopuszczalny dodatkowy poziom zadłużenia wyliczany według wskaźnika DtI w rodzinach z dwójką dzieci wyniesie 17 proc. przy niższym dotychczasowym zadłużeniu i 22 proc. przy wyższym zadłużeniu, natomiast w rodzinach 2+3 wyliczony wzrost zdolności kredytowej wyniesie odpowiednio: 34 proc. i 43 proc.

Podobnie jak w wariancie bez dotychczasowego zadłużenia gospodarstw domowych również i w tym przypadku dopuszczalny poziom zadłużenia według buforu dochodowego przed zmianami jest niższy w rodzinach trójką dzieci, ale po uzyskaniu świadczenia z programu Rodzina 500+ sytuacja zmieni się i będzie on dla tych rodzin wyższy. Również zgodnie z wskaźnikiem DtI rodziny z trójką dzieci po wprowadzeniu programu będą posiadać wyższą zdolność kredytową od rodzin z dwójką dzieci przy tym samym procentowym obciążeniu dochodów kosztem spłat dotychczasowych zobowiązań.

Z kolei porównując zmiany zdolności kredytowej tego samego modelu rodziny przy różnym poziomie dotychczasowego obciążenia długiem. można zauważyć większy procentowy wzrost zdolności kredytowej rodzin bardziej zadłużonych, przy oczywiście mniejszej miesięcznej sumie pieniędzy, którą te rodziny mogą wydać na obsługę swoich zobowiązań.

Jeszcze innym sposobem wyznaczania dopuszczalnego bezpiecznego poziomu zadłużenia gospodarstw domowych jest odwołanie się do zasady 28/36, która zaleca stosowanie następujących reguł:

  • 28 proc. DtI, tzw. front ratio, czyli kredytobiorca powinien na raty kredytu hipotecznego oraz dodatkowe koszty mieszkaniowe przeznaczać w sumie nie więcej niż 28 proc. swoich dochodów,
  • 36 proc. DtI, tzw. back ratio, czyli wydatki na obsługę wszystkich typów zadłużenia w sumie nie powinny przekraczać 36 proc. miesięcznych dochodów.

W Stanach Zjednoczonych uważa się, że wskaźnik DtI na poziomie 36 proc. oznacza zbliżające się problemy ze spłatą długu, a gdy sięgnie 50 proc., to jest to sytuacja alarmowa, zwiastująca poważne kłopoty finansowe.

W tabeli przedstawione zostały wyliczenia zmian dopuszczalnego poziomu zadłużenia gospodarstw domowych w województwie podkarpackim zgodnie z zasadą 28/36. Obliczenia prowadzone były w dwóch wariantach – pierwszy zakładał, że gospodarstwa domowe nie posiadały do tej pory żadnego zadłużenia, drugi przyjmował średni poziom zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce.

Rodzina z dwójką i trójką dzieci, która nie ma żadnych długów, może sobie teraz pozwolić na kredyt hipoteczny, który oznacza maksymalną miesięczną ratę w wysokości 922 zł. Po wprowadzeniu programu Rodzina 500+ kwota ta wzrośnie o 15 proc. w rodzinach z dwójką dzieci i wyniesie 1062 zł oraz o 30 proc. w rodzinach z trójką dzieci i wyniesie 1186 zł.

O taki sam procent zwiększy się zdolność tych gospodarstw domowych do zwiększenia zadłużenia z tytułu wszelkiego rodzaju kredytów i pożyczek, przy czym rodziny 2+2 będą mogły pozwolić sobie teraz na ratę z tytułu całości zadłużenia 1366 zł zamiast 1186 zł, a rodziny 2+3 na kwotę 1546 zł zamiast 1186 zł.

Zdolność kredytowa gospodarstw domowych już zadłużonych zwiększy się bardziej. W rodzinach 2+2, w których koszty zadłużenia sięgają 5 proc. ich wielkości dochodów, nastąpi poprawa zdolności kredytowej o 18 proc. w odniesieniu do kredytów hipotecznych i wszystkich rodzajów kredytów i pożyczek. Tam, gdzie miesięczne wydatki na zadłużenie sięgają 15 proc. wielkości dochodów, nastąpi wzrost zdolności do zaciągania kredytów hipotecznych o 33 proc. i o 26 proc. zdolności do zaciągania wszystkich rodzajów kredytów i pożyczek.

W rodzinach 2+3 o mniejszym obciążeniu długiem dopuszczalny poziom zadłużenia z tytułu kredytów hipotecznych wzrośnie o 37 proc., a z tytułu całego zadłużania o 35 proc. Rodziny silniej zadłużone odnotują wzrost zdolności do zaciągania kredytów hipotecznych o 65 proc. i 52-proc. wzrost zdolności do zaciągania wszystkich typów kredytów i pożyczek.

Struktura zobowiązań gospodarstw domowych

Zwiększona zdolność kredytowa gospodarstw domowych prawdopodobnie przełoży się na większą liczbę zaciąganych przez nie zobowiązań. W analizie potencjalnych zmian dotyczących zobowiązań gospodarstw domowych ważny jest nie tylko poziom dotychczasowego zadłużenia, ale i jego cel, a także ciężar spłaty, jaki gospodarstwa domowe odczuwają.

Na podstawie połączenia informacji o ciężarze spłat z celem zaciągniętego zobowiązania możliwe jest przeprowadzenie dekompozycji zadłużenia i dekompozycji spłat. Są to często różne wielkości, co wynika z różnych terminów, na jakie zaciągane są zobowiązania i od wysokości oprocentowania (Czapiński i Panek 2015, s. 72).

 

Największy udział w strukturze zobowiązań (67 proc.) stanowią kredyty i pożyczki zaciągnięte na cele mieszkaniowe, również spłaty na ten cel są największym obciążeniem dla gospodarstw domowych (37 proc.).Fakt, że odsetek wielkości spłat jest tu dużo niższy od odsetka wielkości zobowiązań, wynika z długich terminów, na jakie zaciągane są kredyty mieszkaniowe. Dodatkowa zdolność kredytowa może pozwolić rodzinom z środkowych przedziałów wynagrodzeń uzyskać kredyt mieszkaniowy, który dotychczas był dla nich niedostępny. Można więc spodziewać się rosnącej roli kredytu na cele mieszkaniowe.

W następnej kolejności gospodarstwa domowe zadłużają się w celu remontu mieszkania (12 proc.) lub zakupu dóbr trwałego użytku (6 proc.). Te dwa cele stanowią obecnie najczęstszy motyw sięgania po kredyty/pożyczki (Czapiński i Panek 2015, s. 73). Można się spodziewać, że na terenach gorzej rozwiniętych, takich jak np. województwo podkarpackie, dodatkowe dochody i dodatkowa zdolności kredytowa zostanie również wykorzystana w tym celu. Obecnie gospodarstwa domowe przeznaczają na spłatę tych zobowiązań 18 proc. i 17 proc. Najmniej, bo tylko 0,1 proc., stanowią zobowiązania zaciągnięte w celu zakupu papierów wartościowych.

Analizując zebrane dane, warto zauważyć, że najbardziej kosztowne są kredyty na bieżące wydatki konsumpcyjne i przeznaczane na spłatę wcześniejszego zadłużenia. Kredyty na żywność, odzież, obuwie, itp. stanowią jedynie 1,6 proc. całkowitej wielkości zobowiązań gospodarstw domowych, ale gospodarstw domowe przeznaczają na ich spłatę aż 4,5 proc. wszystkich spłat.

Podobnie zadłużenie na poczet wcześniej zaciągniętych kredytów i pożyczek stanowi 2,5 proc. w ogóle wszystkich zaciągniętych zobowiązań, a na ich spłatę przeznaczanych jest 4,4 proc. całej kwoty spłat. Kredyty na wydatki konsumpcyjne i spłatę zaległych zobowiązań są często udziałem grup najbiedniejszych, a sam fakt istnienia zaległych zobowiązań wynika często z błędów popełnianych przez słabo wyedukowanie gospodarstwa domowe (Campbell 2006, Wang, Lu i Malhotra 2011), takich jak chociażby koncentrowanie się na teraźniejszości i pomijanie konsekwencji zadłużenia w przyszłym okresie (Świecka i Koziński 2014).

Dostęp do kredytów mieszkaniowych w dużym stopniu determinuje korzystanie z innych typów kredytów (Wałęga 2015, s. 50). Przy analizie wpływu programu Rodzina 500+ na zdolność kredytową gospodarstw domowych i strukturę ich zobowiązań warto zwrócić jeszcze uwagę na zapisy Rekomendacji S (KNF 2013a), która obok opisywanej wcześniej Rekomendacji T (KNF 2013b) jest jedną z głównych rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego dotyczących udzielania kredytów przez banki.

Zgodnie z Rekomendacją S do wyznaczania poziomu dochodów w analizie zdolności kredytowej banki powinny brać pod uwagę tylko te świadczenia, które mają charakter stały w całym okresie kredytowania. Świadczenia z programu wypłaca się do czasu osiągnięcia przez dziecko pełnoletniości, czyli maksymalnie przez 18 lat, podczas gdy kredyty hipoteczne często udzielane są na 20-30 lat. Zupełnie inaczej wygląda perspektywa, jeśli chodzi o kredyty gotówkowe. Należy się spodziewać wzrostu ich dostępności.

Świadczenia otrzymywane przez rodziny w ramach programu Rodzina 500+ mogą zwiększyć atrakcyjność gospodarstw domowych dla banków jako potencjalnych kredytobiorców.

Zatem podsumowując, można stwierdzić, że po wprowadzeniu programu może nastąpić zmiana struktury zadłużenia gospodarstw domowych – zwiększy się liczba zaciąganych kredytów gotówkowych przy niezmienionym poziomie kredytów mieszkaniowych.

Bardziej liberalne od banków są firmy parabankowe (PwC 2013), które uwzględniają w swoich kalkulacjach każdy rodzaj dochodu i tutaj można przyjąć, że będą one skłonne udzielać kredytów rodzinom, w których znaczna część dochodu pochodzi z świadczeń programu. Jako że instytucje parabankowe udzielają zwykle pożyczek na małe kwoty i krótkie terminy, to raczej nie będą to pieniądze przeznaczone na zakup mieszkania. Potwierdza to wcześniejszy wniosek dotyczący prawdopodobnych zmian w strukturze zadłużenia.

Świadczenia otrzymywane przez rodziny w ramach programu Rodzina 500+ mogą zwiększyć atrakcyjność gospodarstw domowych dla banków jako potencjalnych kredytobiorców. Wsparcie to ma charakter regularny i dodatkowe dochody, choć nie są wysokie, to są uważane są za stabilne. Może to spowodować, że banki przychylnie spojrzą na świadczenia wypłacane przez państwo. Jeśli banki zdecydują się na potraktowanie ich jako elementów dochodu i uwzględnią je przy wyznaczaniu zdolności kredytowej klientów, przełoży się to na wzrost zdolności kredytowej i zwiększoną aktywność gospodarstw domowych na rynku instytucji finansowych.

Gospodarstwa domowe o najtrudniejszej sytuacji materialnej otrzymają największe wsparcie w ramach programu Rodzina 500+.Są to też te rodziny, które ponoszą największe koszty spłaty zobowiązań. Największy procentowy wzrost zdolności kredytowej będzie w tych rodzinach, które miały najgorszą sytuację wyjściową, czyli z dużą liczbą dzieci i już zadłużonych. W rodzinach z trójką dzieci zdolność kredytowa wzrośnie bardziej niż w rodzinach z dwójką dzieci. W rodzinach z większym dotychczasowym obciążeniem długiem zdolność kredytowa wzrośnie mocniej.

Pomimo procentowego największego wzrostu zdolności kredytowej w rodzinach najbiedniejszych całkowita zdolność kredytowa gospodarstw domowych należących do najniższych przedziałów wynagrodzeń ciągle jeszcze nie będzie na tyle wysoka, aby stały się one atrakcyjnymi klientami dla banków. Dopiero gospodarstwa z kolejnych grup zwiększą swoją zdolność na tyle, że będą mogły pozwolić sobie na zaciągnięcie kredytów konsumpcyjnych, jeszcze z kolejnych – na kredyty mieszkaniowe.

Banki mogą nie zdecydować się na wliczanie dodatkowych świadczeń z programu do zdolności kredytowej wyliczanej na poczet kredytów hipotecznych, ale prawdopodobnie zrobią to w odniesieniu do kredytów gotówkowych. Zmieni to strukturę zadłużenia – wzrośnie liczba udzielanych kredytów gotówkowych wszelkiego typu, przy stałej liczbie udzielanych kredytów mieszkaniowych.

W tej sytuacji niezwykle istotna staje się analiza zagrożeń, wynikających z ewentualnego nadmiernego zadłużania się gospodarstw domowych. Zarówno gospodarstw domowe, jak i banki powinny we własnym interesie przestrzegać norm ostrożnościowych oraz wszelkich wytycznych określających granice bezpiecznego zadłużania się. Nawet gdy kredyt jest dostępny dla klienta, powinien on zastanowić się nad tym, czy jego spłata nie będzie zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. Podobnie banki powinny podchodzić ostrożnie do udzielania kredytów i nawet, jeśli regulacje nadzorcze nie ograniczają możliwości jego przyznania, to za każdym razem powinny przeprowadzić indywidualną kalkulację ryzyka kredytowego.

Dr Agata Gemzik-Salwach jest wykładowcą w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, prof. dr hab. Krzysztof Opolski jest kierownikiem Katedry Bankowości, Finansów i Rachunkowości Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. Artykuł był publikowany w numerze 3(64) / 2016 „Bezpiecznego Banku”.  Zostanie także zaprezentowany na Konferencji Katedr Finansów, która zaczyna się w środę w Łodzi. 

 

Bibliografia:

Adamek, J., Determinanty nadmiernego zadłużenia – perspektywa pośrednika mikrofinansowego, w: Łukasik, G., Zadora, H. (red.) ,Finanse – problemy – decyzje, część 2, Studia Ekonomiczne, Zeszyty Naukowe Wydziałowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach nr 198, Katowice 2014, s. 173–182.

Ajzen, I., The theory of planned behaviour ,w: Lange, P. A. M., Kruglanski, A. W. , Higgins,E. T. (red.), Handbook of theories of social psychology, Sage, London 2012, 438-459.

Ando, A., Modigliani, F., The „Life Cycle” Hypothesis of Saving: Aggregate Implications and Tests, „American Economic Review” 1963, 1(53), 55–84.

Becker, G.S., A theory of the allocation of time “, Economic Journal” 1965, 75(229), 493–517.

Begg, D., Fischer, S., Dornbusch, R., EkonomiaMikroekonomia, PWE, Warszawa 2000.

Białowolski, P., Zadłużenie polskich gospodarstw domowych – zagrożenie czy szansa?, Ekspertyza EAPN Polska, www.eapn.org.pl/expert/, [27.04.2016].

BIGInfoMonitor, InfoDług. Ogólnopolski raport o zaległym zadłużeniu i klientach podwyższonego ryzyka. Polskie regiony, styczeń 2015.

Bywalec, Cz., Konsumpcja a rozwój gospodarczy i społeczny, C. H. Beck, Warszawa 2010.

Campbell, J. Y., Household Finance, „Journal of Finance” 2006, 61(4), 1553-1604.

Carbo, S., Gardener, E., Molyneux, P., Financial Exclusion, Palgrave Macmillan, London 2005.

Czapiński, J., Panek, T. (red.), Diagnoza społeczna 2015. Warunki i jakość życia Polaków., Warszawa 2015

Eurostat, 2014 GDP per capita in 276 EU regions, 2016, http://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/7192292/1-26022016-AP-EN.pdf/602b34e8-abba-439e-b555-4c3cb1dbbe6e, [6.05.2016].

European Commission, Financial Services Provision and Prevention of Financial Exclusion, EC Report VC/2006/0183, Brussels 2008.

Fatuła, D., Oszczędności gospodarstw domowych w świetle teorii wyboru i użyteczności, „Zeszyty Naukowe Akademii Ekonomicznej w Krakowie”, 543, 79-94.

Festinger, L., A theory of social comparison processes, “Human relations” 1954, 7(2), 117-140.

Flejterski, S., Świecka, D. (red.), Elementy finansów i bankowości CeDeWu, Warszawa 2007.

Fondeville, N., Őzdemir, E., Ward, T., Financial Exclusion in the EU. New Evidence from the EU-SILC Special Module, European Commission, Research Note 3, Brussels 2010.

Friedman, M., A Theory of the Consumption Function, Princeton University Press, Princeton, 1957.

Garbarski, L., Zachowania nabywców, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 2001.

Gębski, Ł., Nadmierne zadłużenie gospodarstw domowych – problem finansowo-prawny czy społeczny?, „Gospodarka Narodowa” 2013, 4(260), 83-108.

Goffman,E., The Presentation of Self in Everyday Life, Doubleday, New York 1956.

GUS, Gospodarstwadomowewyposażonewniektóreprzedmiotytrwałegoużytkowania, http://rzeszow.stat.gov.pl/dane-o-wojewodztwie/wojewodztwo-879/warunki-zycia-2013-1162,[11.05.2016].

GUS, Przeciętne miesięczne wynagrodzeniabrutto,http://rzeszow.stat.gov.pl/dane-o-wojewodztwie/wojewodztwo-879/praca-dochody-ludnosci-2013-1526, [14.05.2016].

GUS, Zatrudnieni według wysokości wynagrodzenia brutto za październik 2014 r.,http://rzeszow.stat.gov.pl/dane-o-wojewodztwie/wojewodztwo-879/praca-dochody-ludnosci-2013-1526, [13.05.2016]

Hall, R. E., Taylor, J. B., Makroekonomia, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005.

IPiSS, Wysokość minimum egzystencji, https://www.ipiss.com.pl/?zaklady=minimum-egzystencji-2, [30.04.2016].

Lea, S., Webley, P., Levine, R. M., The economic psychology of consumer debt, „Journal of Economic Psychology” 1993, 14 (1), 85–119.

Miazga, A., Teisseyre, P., Wnuk, M., Jak zadziała program „Rodzina 500+”? Sprawdzamy, kto, gdzie i ile zyska., 2016, https://www.mojapolis.pl/articles/art/500plus/, [27.04.2016].

Modigliani, F., Brumberg, R., Utility Analysis and the Consumption Function: An Interpretation of Cross-Section Data, w: Kurihara, K. K. (red.), Post-Keynesian Economics, New Brunswick, N. J. Rutgers University Press, 1954, 388-436.

Mitton, L., Financial inclusion in the UK: Review of Policy and Practice, University of Kent, Kent 2008.

Moja Polis, https://www.mojapolis.pl/pointers/map/1919/, 27.04.2016.

Myers, D. G., Twenge J. M., Social psychology, McGraw-Hill, New York 2013.

Koziński, M., Psychospołeczne czynniki zadłużania się, „Opuscula Sociologica” 2012, 2, 133-145.

KNF, Rekomendacja S dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie, Warszawa 2013a, https://www.knf.gov.pl/Images/Rekomendacja_S_18_06_2013._tcm75-34880.pdf, [6.05.2016].

KNF, Rekomendacja T dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych, Warszawa 2010, https://www.knf.gov.pl/Images/Rekomendacja proc.20T_tcm75-18474.pdf, [6.05.2016].

KNF, Rekomendacja T dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych, Warszawa 2013b, https://www.knf.gov.pl/Images/RekomendacjaT_tcm75-33586.pdf, [6.05.2016].

O’Sullivan, A., Sheffrin, S. M., Perez, S. J., Macroeconomics. Principles, Applications, and Tools, Prentice Hall, 2012.

Piekut, M., Zróżnicowanie konsumpcji w biednych i bogatych gospodarstwach domowych w Polsce, „Zeszyty Naukowe Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie Ekonomika i Organizacja Gospodarki Żywnościowej” 2009, 73, 105-123.

PwC, Rynek firm pożyczkowych w Polsce, 2013, http://www.pwc.pl/pl/publikacje/2013/rynek-firm-pozyczkowych-w-polsce.html, [6.05.2016].

Romer, D., Makroekonomia dla zaawansowanych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.

Rudnicki, L. ,Zachowania rynkowe nabywców. Mechanizmy i uwarunkowania, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej w Krakowie, Kraków 2004.

Rytelewska, G., Huszczonek, E., Zmiany w popycie na kredyt gospodarstw domowych, „Materiały i Studia” 2004,Zeszyt nr 172, NBP, Warszawa.

Szpringer, W., Społeczna odpowiedzialność banków. Miedzy ochroną konsumenta a osłoną socjalną., Oficyna Wolters Kluwer Business, Warszawa 2009.

Świecka, B., Bankructwa gospodarstw domowych. Perspektywa ekonomiczna i społeczna., Difin , Warszawa 2008.

Świecka, B., Koziński, M., Rola perspektywy czasowej w zadłużeniu gospodarstw domowych, „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego. Problemy Zarządzania, Finansów i Marketingu” 2014, 34(823), s. 217-230.

Świecka, B., Niewypłacalność gospodarstw domowych. Przyczyny, skutki, przeciwdziałanie, Difin, Warszawa 2009.

Varian, H. R., Mikroekonomia, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1997.

Waliszewski, K., Pośrednictwo kredytowe w Polsce, CeDeWu, Warszawa 2010.

Wałęga, G., Determinanty zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce w świetle wybranych teorii konsumpcji, w: Dach, Z. (red.), Otoczenie ekonomiczne a zachowania podmiotów rynkowych, PTE, Kraków 2010.

Wałęga, G., Zmiany w polityce kredytowej banków a zadłużenie polskich gospodarstw domowych, „Konsumpcja i rozwój” 2015, 1(40), 44-55.

Wang, L., Lu W., Malhotra, N., Demographics, attitude, personality and credit card features correlate with credit card debt: A view from China, „Journal of Economic Psychology” 2011, 32(1), 179-193.

World Bank, Banking the Poor, Washington 2009.

Zajączkowski, S., Żochowski, D., Obciążenia gospodarstw domowych spłatami długu: rozkłady i stress testy –na podstawie badań budżetów gospodarstw domowych GUS, „Materiały i Studia” 2007, Zeszyt nr 221, NBP, Warszawa.

Zalega, T., Konsumpcja. Determinanty, teorie i modele, PWE, Warszawa 2012.

Zaleska, M., Banki i inne instytucje kredytowe, w:Zaleska,M. (red.), Bankowość, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2013.


Tagi


  • ▌▌Socjalizm+ niszczy Polskę ▌▌ pisze:

    ▌▌Autorzy całkowicie skupiając się na wyliczeniach popełniają szereg drobniutkich błędów logicznych.

    .

    ▌▌ „Dzięki 500+ banki zauważą biedniejsze rodziny”

    Nie banki zauważą biedniejsze rodziny, a część biedniejszych rodzin być nimi przestanie — stanie się bogatsza (a zarazem wiele bogatszych rodzin stało się biedniejszych — w przyrodzie nic nie ginie [a przy okazji socjalistyczny zwrot w polityce znacząco pogarsza długoterminowe perspektywy dla gospodarki/gospodarstw domowych jako całości]).

    .

    ▌▌ „Świadczenia otrzymywane przez rodziny w ramach programu Rodzina 500+ mogą zwiększyć atrakcyjność gospodarstw domowych dla banków jako potencjalnych kredytobiorców. Wsparcie to ma charakter regularny i dodatkowe dochody, choć nie są wysokie, to są uważane są za stabilne. Może to spowodować, że banki przychylnie spojrzą na świadczenia wypłacane przez państwo.”

    „Gospodarstwa domowe z województwa podkarpackiego z dwójką dzieci po dzięki Rodzina 500+ będą mogły pozwolić sobie na zadłużenie, które będzie oznaczać miesięczne spłaty w wysokości 2036 zł, a dla rodzin z trójką dzieci w wysokości 2188 zł.”

    Rozważając wzrost zdolności kredytowej nie widzę uwzględnienia zastosowanej w tym przypadku sztuczki legislacyjnej: pełnej ochrony 500+ przed egzekucją komorniczą. W efekcie dochody te nie mogą zostać zajęte na poczet niespłacacanych zobowiązań, a więc należy taktować je znacznie ostrożniej, niż inne pozycje — układ szczególnie korzystny dla rodzin, których jedynym bogactwem są dzieci (i szczególny bodziec do dalszego ich płodzenia).

    .

    ▌▌ „W myśl prawa Engla można zatem oczekiwać, że dodatkowy dochód gospodarstw domowych z tego regionu zostanie przede wszystkim wydany na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych i poprawę sytuacji bytowej. Będzie to skutkować dodatkowym wzrostem konsumpcji.”

    Keynesizm? Popyt wypłukany z powietrza? Uzasadnienie dla programu 5000+? A co ze stroną, której popyt (i przedsiębiorczość!) zostały zniszczone przez dalszy wzrost fiskalizmu?

    .

    ▌▌ „świadczenie ma względnie stały charakter i np. w przypadku noworodka może oznaczać dodatkowy miesięczny wpływ w wysokości 500 zł przez 18 lat.”

    Teoretycznie tak. W praktyce program oczywiście nie spina się ekonomicznie, nie udało się wypłukać miliardów z powietrza (Mateusz Morawiecki: — „Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł”) i najprawdopodobniej zostanie mocno zredukowany/zlikwidowany wkrótce po następnych wyborach (— „Chcieliśmy jak najlepiej. Sorry, nie udało się — wrogowie socjalizmu okazali się za mocni…”).

Dodaj komentarz


siedem + 6 =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane