Słowacki rząd łata dziurę budżetową podwyżkami podatków

23.08.2016
Chociaż w 2015 r. deficyt budżetowy wyniósł prawie 3 proc. PKB, nowy słowacki rząd nie myśli o cięciach wydatków. Zamiast tego wprowadza inicjatywę „wartość za pieniądze”. W jej ramach będą analizowane wszystkie wydatki rządowe. Pozwoli to zrezygnować z mniej skutecznych programów.

Peter Kazimir, minister finansów, przyznaje, że decyzje rządu nie zawsze są zgodne z ocenami w ramach inicjatywy „wartość za pieniądze” (CC EU2016 SK)


Nowa polityka gospodarcza i budżetowa rządu skręca ostro w lewo, mimo że tworzą go partie uważane za ugrupowania centrolewicowe (Kierunek – Socjalna Demokracja; SMER), narodowościowe (Słowacka Partia Narodowa, SNS, oraz partia Most głosząca hasła współpracy i porozumienia z mniejszością węgierską, Most-Hid) i centroprawicowe (Sieć, Siet).

Szybki rozwój gospodarki powoduje wzrost przychodów podatkowych, toteż rząd chce doprowadzić do konsolidacji finansów państwowych nie przez cięcia wydatków budżetowych, lecz przez podniesienie stawek podatkowych. Podejmuje się reformy w innych dziedzinach, m.in. w służbie zdrowia, sądownictwie i transporcie. Dzięki temu powinna nastąpić poprawa efektywności i przejrzystości usług rządowych i publicznych. Dzięki tym zmianom poprawi się także środowisko działalności biznesowej. Walka z korupcją – jedno z założeń programowych łączących partie tworzące koalicję – będzie się odbywała powoli.

Rządowa inicjatywa „wartość za pieniądze” ma pomóc w przeniesieniu pieniędzy do obszarów, które zapewniają korzyści obywatelom. Będzie realizowana w trzech sektorach (służbie zdrowia, transporcie i branży teleinformatycznej), na które przeznacza się łącznie 40 proc. wydatków publicznych.

Minister finansów, Peter Kazimir (Smer-SD), przyznał jednak, że polityczne decyzje rządu nie zawsze są zgodne z ocenami wydanymi po tych analizach. Na przykład nowa autostrada na Orawie, której budowa znalazła się w programie nowego rządu wskutek nalegań Sieci, nie została pozytywnie oceniona w analizie „wartości za pieniądze”. Na to, że dwie oferty przetargowe są za drogie (szacuje się, że o 189 mln euro), zwracały uwagę również organizacje pozarządowe.

Roman Brecely (z Sieci), minister transportu, budownictwa i rozwoju regionalnego, nie zgodził się jednak na poddanie tych ofert analizie „wartości za pieniądze”. Wkrótce podpisze umowy ze zwycięzcami, obawiając się, że budowa autostrady się opóźni.

Wyższe podatki, mniejszy deficyt

W 2014 r. państwowe przychody podatkowe były o 7,3 proc. wyższe od zaplanowanych, a w w 2015 r. o 5,9 proc. Mimo to deficyt finansów publicznych skoczył do 2,7 proc. PKB w 2014 r. i do 3 proc. w 2015 r., gdyż poprzedni rząd wydawał wszystkie niespodziewane wpływy.

15 sierpnia nowy gabinet przedstawił pierwszy szkic budżetu na 2017 r. Rząd zamierza wprowadzić 15-proc. podatek od dywidend (powinien przynieść 200 mln euro rocznie) oraz specjalny podatek, którym obłożone zostaną banki (65 mln euro), firmy ubezpieczeniowe (80 mln euro) i przedsiębiorstwa działające w sektorach uregulowanych (80 mln euro). Podniesiony zostanie również podatek akcyzowy nakładany na papierosy (ma zapewnić 32 mln euro).

Rząd dąży do tego, aby deficyt finansów publicznych zmalał do 1,3 proc. PKB w 2017 r., chce też w 2019 r. (przedwyborczym) nadwyżki wynoszącej 0,2 proc. PKB.

Uważamy, że te plany są nadmiernie optymistyczne. Dwa rządy Roberta Fica (pierwszy sprawował władzę w latach 2006-2010, drugi w latach 2012-2016) obiecywały nadwyżki budżetowe pod koniec swoich kadencji, ale zamiast nich odnotowano olbrzymie deficyty.

Uważamy wprawdzie, że działania podjęte przez rząd zapewnią zwiększenie wpływów podatkowych, ale wzrost wydatków budżetowych, w tym na emerytury i inwestycje publiczne w mniej rozwiniętych częściach kraju, spowoduje, że deficyt pozostanie większy od założonego w planach władz. Zakładamy, że w 2017 r. deficyt budżetu państwowego wyniesie ok. 2 proc. PKB, po czym stopniowo zmaleje mniej więcej do 1,5 proc. PKB w 2020 r. Na podstawie najnowszych planów budżetowych skorygujemy jednak te wielkości w następnych prognozach, aby uwzględnić nieco mniejszy deficyt.

Reformy służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości i transportu

Z pozytywniejszych faktów należy wspomnieć o tym, że resortami zdrowia i sprawiedliwości kierują ministrowie reformatorzy, co pozwala liczyć na postęp w walce z korupcją i poprawę usług publicznych.

Minister zdrowia, Tomáš Drucker (polityk niezależny, nominowany przez SMER) zamierza usprawnić funkcjonowanie nieefektywnych państwowych placówek. Centralizuje zamówienia publiczne, aby walczyć z marnotrawstwem, kończy wprowadzać system elektronicznych usług medycznych, reformuje system zarządzania szpitalami publicznymi i pracuje nad usunięciem z systemu osób, które się w nim wzbogaciły przez nadużycia. Drucker chce, aby oszczędności, które można dzięki temu uzyskać, zostały przeznaczone na poprawę służby zdrowia.

Reforma wymiaru sprawiedliwości będzie należała do zmian najważniejszych z punktu widzenia jakości środowiska działalności biznesowej. Minister sprawiedliwości, Lucia Žitňanská (Most-Hid), zwiększa nadzór państwa nad sądownictwem, rozbudowuje system obowiązkowej publikacji umów zawieranych przez organy administracji publicznej, zaostrza przepisy zabraniające podstawionym spółkom zawierać umowy z organami państwowymi (to jedna z najważniejszych przyczyn korupcji) oraz przyspiesza procedury sądowe dzięki zwiększeniu wyspecjalizowania sędziów i nowym usługom elektronicznym.

Rząd zwiększa zaangażowanie sektora prywatnego w sektorze transportowym. Podpisano umowę, na podstawie której konsorcjum pod kierownictwem spółki Cintra (zarządzanie), z udziałem firm Porr (branża budowlana) oraz Macquarie Capital (finanse) zbuduje 50-kilometrową autostradę A4 (obwodnicę Bratysławy). Konsorcjum będzie operatorem tej drogi przez 30 lat na podstawie programu partnerstwa publiczno-prywatnego. Oczekuje się, że na podobnych zasadach finansowania wybudowane zostaną także inne autostrady.

Zorganizowano ponadto przetarg, który ma wyłonić przewoźnika do obsługi linii kolejowej łączącej Bratysławę z Bańską Bystrzycą. To połączenie obsługuje 5 proc. pasażerskiego ruchu kolejowego w Słowacji. Z wyjątkiem mało ważnej linii łączącej Bratysławę z Komárnem wszystkie połączenia kolejowe w Słowacji są obecnie obsługiwane przez przewoźników państwowych.

Te przedsięwzięcia nie tylko dają możliwości działania zagranicznym inwestorom, ale także powinny się przyczynić do poprawy środowiska działalności biznesowej poprzez podniesienie jakości i dostępności infrastruktury transportowej, co ma szczególne znaczenie we wschodnich regionach kraju.

Pierwsze oznaki tępienia korupcji

Do dziedzin, co do których zdołały osiągnąć porozumienie cztery ugrupowania tworzące koalicję, należała sprawa walki z korupcją. Kwestia ta należała do najważniejszych punktów poruszanych podczas kampanii przedwyborczej. Często kojarzy się ją z dominującą rolą partii SMER w państwie. To, że rząd tworzą jeszcze trzy partie, może spowodować wzrost efektywności i przejrzystości zamówień publicznych, gdyż poprawi się nadzór.

Nowy rząd już odwołał trzy wielkie przetargi zorganizowane przez poprzedni rząd utworzony wyłącznie przez SMER. Najpierw partia SNS domagała się cofnięcia przetargu na zakup radarów drogowych i kamer o wartości 140 mln euro. Później Drucker wstrzymał przetarg na dostawę elektronicznych kart do rejestracji w systemie służby zdrowia o wartości 20 mln euro. Wreszcie w sierpniu Roman Brecely odwołał przetarg o wartości 48 mln euro na przygotowanie atlasu infrastruktury biernej. O wszystkich tych przetargach orzeczono, że brakuje w nich analizy ich konieczności i zakresu.

Organizacje pozarządowe domagają się odwołania jeszcze kilku podobnie wadliwych przetargów. Należą do nich przetargi na dostawę nowego systemu informatycznego dla zakładu ubezpieczeń społecznych SP (o wartości 70 mln euro), połączeń szerokopasmowych dla placówek oświatowych (80 mln euro) oraz systemu informatycznego dla budownictwa na potrzeby ministerstwa transportu, budownictwa i rozwoju regionalnego (40 mln euro).

Spodziewamy się dalszych podobnych inicjatyw, chociaż zakładamy, że postęp w ogólniejszym procesie tępienia korupcji, także na poziomie samorządów, będzie się dokonywał wolno. Przypuszczamy, że grupy interesu nie utracą potęgi, a spójność rządu pozostanie stosunkowo mała. Oznacza to, że rząd będzie miał problemy z przeprowadzeniem trudnych reform, gdyż wszystkie reformy prawdopodobnie zaszkodzą insiderom zbliżonym do kręgów koalicji rządzącej, szczególnie do SMER.

© [2016] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


Dodaj komentarz


7 + cztery =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane