Prywatyzacja w Grecji na wstecznym biegu

10.05.2016
Grecja sprzedaje firmie China Ocean Shipping większościowy udział w spółce zarządzającej portem w Pireusie. To ważny krok w realizowanym w ramach programu ratunkowego ambitnym programie prywatyzacji, ale innych aktywów sprzedać się nie udaje.

(CC By Aster oid)


Fundusz Rozwoju Aktywów Republiki Greckiej (TAIPED) oficjalnie podpisał porozumienie w sprawie sprzedaży firmie China Ocean Shipping (Cosco) większościowego udziału w państwowej spółce Zarząd Portu w Pireusie (OLP), która kontroluje Nabrzeże i jest operatorem stanowisk statków pasażerskich, terminali samochodowych oraz obiektów obsługi pasażerów. W wyniku tej transakcji obiekt w Pireusie może się stać wielkim centrum przeładunkowym (tzw. hubem) dla multimodalnego transportu w basenie Morza Śródziemnego i najważniejszym wejściem do Europy dla handlu morskiego.

W realizowanym w ramach greckiego programu ratunkowego ambitnym programie prywatyzacji to ważny krok, najważniejsza transakcja. Oczekuje się, że ta umowa zapewni znaczne korzyści greckiej gospodarce, borykającej się z wielkimi problemami. Nie posuwa się jednak do przodu sprzedaż innych aktywów, która ma ogromne znaczenie w bailoucie, a Grecji grozi drugi rok z rzędu znikomych przychodów.

Pod koniec 2015 r. TAIPED wrócił do bardzo opóźnionego procesu prywatyzacji największego greckiego portu, gdyż rząd premiera Aleksisa Ciprasa został zmuszony do wycofania się z decyzji wstrzymania tej sprzedaży (i całego programu prywatyzacji) po podpisaniu porozumienia w sprawie trzeciego pakietu ratunkowego o wartości 85 mld euro. >> więcej o planie prywatyzacji w Grecji

Zmieniono jednak warunki przetargu, aby się uporać z ciągłymi sprzeciwami lewego skrzydła Zjednoczonego Frontu Społecznego Syriza, większego partnera w koalicji rządzącej, a także burmistrzów Pireusu i okolicznych miejscowości, a prywatyzację podzielono na dwie części: Cosco najpierw przejmie 51 proc. udziałów w OLP, a pozostałe 16 proc. w ciągu pięciu lat, pod warunkiem że ukończy realizację programu inwestycyjnego o wartości 300 mln euro; kolejne 50 mln euro chińska firma ma zainwestować w następnym pięcioleciu.

Na podstawie tego porozumienia, które musi jeszcze zaaprobować Grecka Komisja ds. Konkurencji i grecki parlament, Cosco ma zbudować terminal dla statków pasażerskich i rozbudować obiekty do napraw statków, a jednocześnie inwestować w modernizację maszyn i sprzętu na Nabrzeżu I, aby usprawnić przeładunek towarów i zwiększyć przepustowość tranzytową.

Chińska firma obecnie realizuje program inwestycji o wartości 230 mln euro, który ustaliła z OLP jako element dobrowolnego porozumienia obu stron zawartego w 2014 r. Inwestycja ma doprowadzić do tego, że port kontenerowy stanie się największym ośrodkiem przeładunkowym nad Morzem Śródziemnym, znacznie większym od pozostałych.

Korzyści gospodarcze

Od końca 2009 r., kiedy spółka Cosco przejęła obsługę i zarząd Nabrzeży II i III terminala kontenerowego w Neo Ikonio, poprzez miejscowe przedstawicielstwo Piraeus Container Terminal zainwestowała 500 mln euro w modernizację infrastruktury i sprzętu, w wyniku czego Pireus znalazł się wśród największych i najszybciej się rozwijających portów w tym regionie.

Całkowita prywatyzacja i dalszy rozwój portu obsługującego kontenerowce przyczyniłyby się do poprawy jego konkurencyjności i sprawności, mogłyby też pomóc w odebraniu części udziałów w rynku północnoeuropejskim portom, gdyż zapewniono by szybsze i tańsze połączenie z Europą Środkową i Wschodnią. Firma Cosco już przekonała międzynarodowe korporacje (ZTE i Hewlett-Packard) do tego, by wykorzystywały terminale przeładunkowe jako ośrodki logistyczne do dystrybucji swoich produktów. Jeżeli całkowita prywatyzacja i plan rozwoju pójdą zgodnie z planem, przeładunki pośrednie i ruch tranzytowy w porcie Pireusu oraz jego roczne obroty mogą wzrastać w następnym dziesięcioleciu i później.

Co więcej, planowane przekształcenie portu w Pireusie w międzynarodowy ośrodek spedycyjny, ważny port macierzysty statków pasażerskich oraz tzw. hub transportowy, komunikacyjny, logistyczny i handlowy może pomóc borykającej się z wielkimi problemami greckiej gospodarce poprzez korzystne skutki inwestycji bezpośrednich, efekty synergii i inne pionowo zintegrowane aktywności biznesowe. Wg analizy przeprowadzonej przez Fundację na rzecz Badań Ekonomicznych i Przemysłowych (IOBE), jeden z najważniejszych greckich ośrodków eksperckich, opracowany przez Cosco plan rozbudowy portu, w tym inwestycje, których wartość szacuje się na 500 mln euro, spowoduje, że grecki PKB będzie w 2025 r. przynajmniej o 0,8 proc. wyższy niż w scenariuszu bazowym, bez prywatyzacji portu.

IOBE twierdzi, że dzięki rozbudowie portu może powstać ponad 31 tys. nowych miejsc pracy. Znaczny może być także wpływ tego przedsięwzięcia na grecki budżet. We wspomnianej analizie podano, że w latach 2016-2025 skumulowane przychody netto wyniosą 511 mln euro, a prywatyzacja oraz późniejsza rozbudowa portu powinny wywołać zmniejszenie stosunku zadłużenia publicznego do PKB o 2,5 punktu procentowego.

Oczekuje się korzystnego pośredniego wpływu prywatyzacji na klimat inwestycyjny, produkcję oraz branże usług transportowych i turystycznych, należące do najważniejszych sektorów greckiej gospodarki. W analizie IOBE nie próbowano jednak obliczać konkretnych wielkości, wobec czego należy stwierdzić, że dodatkowe 0,8 proc. w tempie wzrostu PKB to szacunki dość ostrożne.

Opóźnienia w prywatyzacji

Greckie władze liczą, że przez sprzedaż OLP wraz z doprowadzeniem do końca pierwszej oceny realizacji bailoutu (sprawa stoi w miejscu) inwestorzy znów zainteresują się programem prywatyzacji, ponieważ sprzedaż aktywów przebiega dotkliwie wolno. W opracowanym przez TAIPED planie rozwoju aktywów, który dołączono do memorandum zrozumienia w sprawie trzeciego programu dostosowania gospodarczego ujęto 23 aktywa o wartości 50 mld euro – w tym zakłady użyteczności publicznej i infrastrukturę – które mają zostać sprzedane w trakcie programu kredytowania; zakładane przychody mają trafić na rachunek nowego funduszu prywatyzacji i zostaną wykorzystane na rekapitalizację banków, spłatę zadłużenia publicznego i pobudzanie inwestycji w grecką gospodarkę.

TAIPED zamierza przeprowadzić dziewięć ważnych przetargów w 2016 r., ale proces przygotowawczy był utrudniony przez przeszkody prawne, administracyjne i inne. Dotychczas doprowadzono do końca tylko jedną transakcję, czyli sprzedaż OLP. Ostateczne terminy składania ofert przejęcia portu w Salonikach, drugiego pod względem wielkości w Grecji, greckich kolei TRAINOSE oraz spółki ROSCO zajmującej się utrzymaniem i naprawami taboru kolejowego kolejny raz przesunięto (odpowiednio do końca maja i lipca).

Eksperci oceniają, że do końca roku prywatyzacji zakończyć się nie da. Terminy zamknięcia innych przetargów, np. na przejęcie dawnego ateńskiego portu lotniczego Ellinikon oraz operatora gazociągów przesyłowych DESFA, są niepewne. Postępy poczyniono tylko w sprawie sprzedaży obiektów oferowanych z myślą o rozwoju turystyki.

Oczekiwane przychody są niepewne

Sprzedaż aktywów publicznych to ważny element greckich programów ratunkowych, ale liczne problemy stale utrudniają proces prywatyzacji, a dotychczasowe wpływy z tego tytułu rozczarowują. W latach 2011-2014 prywatyzacja zapewniła tylko 3,5 mld euro. W podpisanym w sierpniu 2015 r. memorandum zrozumienia towarzyszącym trzeciemu programowi dostosowania gospodarczego założono, że prywatyzacja przyniesie 6,4 mld euro do końca 2017 r. i że do końca 2022 r. ta suma wzrośnie do 13,9 mld euro.

W 2015 r. wpływy gotówkowe wyniosły zaledwie niecałą jedną piątą zakładanej sumy 1,4 mld euro i należy przypuszczać, że drugi rok z rzędu program prywatyzacji przyniesie znikome przychody. TAIPED obniżył także o 1,7 mld euro prognozowane wpływy w 2016 r., do 2 mld euro.

Sprzedaż OLP i przyznanie pod koniec 2015 r. długoterminowej koncesji na obsługę 14 lotnisk regionalnych konsorcjum utworzonemu przez niemieckiego operatora Fraport z greckim partnerem powinny pozwolić osiągnąć skorygowaną prognozowaną na ten rok sumę przychodów z tytułu prywatyzacji. Fundusz zakłada, że uzyska ponad 500 mln euro dzięki realizacji co najmniej czterech programów prywatyzacyjnych związanych z nieruchomościami.

Może się jednak okazać, że Grecja i tak nie osiągnie celu założonego w programie prywatyzacyjnym wskutek opóźnień, do których już doszło, i możliwych dalszych poślizgów, a także z powodu niekorzystnych warunków panujących na rynkach. Zwiększone ryzyko niepowodzenia realizacji programu i utrzymujące się obawy, że Grecja nie zdoła spełnić warunków porozumienia dotyczącego bailoutu oraz uniknąć niewypłacalności i wyjścia ze strefy euro ograniczają popyt na greckie aktywa, a to niekorzystnie wpływa na ich ceny, co wyraźnie się ujawniło przy sprzedaży OLP. Tylko jedna firma przystąpiła bowiem do przetargu (cena wywoławcza wynosiła 368,5 mln euro), co świadczy o obawach, które rodzą greckie problemy i stały spadek notowań giełdowych.

>>więcej o problemach Grecji

Jorgos Stathakis, minister ds. gospodarki, rozwoju i turystyki, przyznał niedawno, że przyjętej w trzecim programie dostosowania gospodarczego kwoty 50 mld euro, którą miała zapewnić prywatyzacja, nie uda się uzyskać. Twierdził, że obniżono ją do 15 mld euro. Niemcy jednak już odrzuciły wszelkie sugestie, że Grecja mogłaby obniżać kwoty, które ma zapewnić prywatyzacja, tak więc ta sprawa może się stać kolejną przeszkodą utrudniającą ukończenie pierwszej oceny przebiegu realizacji programu ratunkowego. Jeżeli Grecja uzyska z prywatyzacji mniej, niż założono, będzie potrzebowała dodatkowego finansowania i konieczne okażą się dodatkowe programy oszczędnościowe, aby to nadrobić.

© [2016] The Economist Intelligence Unit Limited.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Artykuł opublikowany na licencji, tłumaczenie NBP. Oryginał w j. angielskim znajduje się w bazie www.viewswire.com


Tagi


  • [ja!] pisze:

    ▌▌„sprzedaż aktywów przebiega dotkliwie wolno”
    ▌▌„dotychczasowe wpływy z tego tytułu rozczarowują”
    ▌▌„należy przypuszczać, że drugi rok z rzędu program prywatyzacji przyniesie znikome przychody”
    ▌▌„utrzymujące się obawy, że Grecja nie zdoła spełnić warunków porozumienia dotyczącego bailoutu oraz uniknąć niewypłacalności i wyjścia ze strefy euro ograniczają popyt na greckie aktywa, a to niekorzystnie wpływa na ich ceny” ———————————————————————————————————————————————
    Kluczowy fragment — „dzięki” euro oraz kroplówce Grecja jest krajem zarazem drogim i jednocześnie ze złymi perspektywami — trudno znaleźć chętnych do prywatyzacji w sytuacji oczekiwania na dużą przecenę (znacznie lepsza jest tu perspektywa odwrotna — być krajem tanim i z dobrymi perspektywami). Upadek państwa — zarówno wewnętrzny (strajki generalne, chaos w administracji), jak i w konsekwencji upadek zewnętrzny (bogactwo imigrantów socjalnych) stawiają również pod znakiem zapytania przyszłą swobodę wymiany handlowej.

  • […] >>> czytaj >>> Prywatyzacja w Grecji na wstecznym biegu […]

  • […] Ostatnio Serbia wzbudziła zainteresowanie takich firm, jak Siemens i Microsoft w wysokich technologiach, US Steel w przemyśle ciężkim i francuskiego koncernu Lafarge w budownictwie. Nadal są to jednak bardziej deklaracje, niż konkretne inwestycje. Rozpoczętym projektem jest natomiast inwestycja chińska –  to budowa szybkiej kolei łączącej Belgrad z Budapesztem. Chiny, to nowy i ważny gospodarczy gracz w regionie. Ostatnio wykupił resztę greckiego portu w Pireusie. […]

Dodaj komentarz


9 × osiem =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane