Eksplodujący deficyt USA

03.08.2016
Dwie opublikowane ostatnio informacje budżetowe, to srogie przypomnienie o ryzykownym stanie polityki fiskalnej w Stanach Zjednoczonych.


Biuro Zarządzania i Budżetu (Office of Management and Budget) prezydenta Obamy podało, że deficyt rządu federalnego wyniesie w bieżącym roku fiskalnym około 600 mld dolarów, o 162 mld dol. więcej, niż w roku 2015; to wzrost o ponad 35 proc. A w przygotowanej przez Biuro Budżetowe Kongresu (Congressional Budget Office, CBO) corocznej „Długoterminowej Prognozie Budżetowej” przewiduje się, że jeśli nie będzie zmian w polityce fiskalnej, to w ciągu dziesięciu lat zadłużenie rządu federalnego wzrośnie z obecnych 75 proc. PKB do 86 proc. A potem, w 2046 roku – zwiększy się do 141 proc. PKB, czyli zbliży się do poziomu notowanego we Włoszech, w Portugalii i w Grecji.

W minionej dekadzie podwoiła się w USA relacja zadłużenia do PKB. Administracja Obamy i Kongres ignorowały jednak ten problem. Skupiały się natomiast na notowanym od 2012 roku spadku rocznego deficytu i na relatywnym ustabilizowaniu jego wielkości w relacji do PKB. Ta okresowa poprawa odzwierciedlała ożywienie gospodarcze oraz wyniki głosowań w Kongresie, ograniczających wydatki na obronę i na uznaniowe programy nie związane z obroną.

W dłuższym okresie nieunikniony jest jednak wzrost deficytu w ujęciu rocznym – to skutek starzenia się ludności, zmian techniki medycznej oraz wzrostu stóp procentowych – a także relacji zadłużenia do PKB (co wyraźnie przewiduje zarówno CBO, jak i inni). Większa liczba Amerykanów w starszym wieku z uprawnieniami do zasiłków z Social Security spowoduje w ciągu następnych 30 lat wzrost kosztów tego programu z tegorocznych 4,9 proc. do 6,3 proc. PKB. Połowa przyrostu kosztów głównych federalnych programów ochrony zdrowia – z obecnych 5,5 proc. PKB do 8,9 proc. PKB w 2046 roku. To także będzie skutek zwiększenia liczby świadczeniobiorców w starszym wieku. Druga połowa będzie wynikać ze zwiększonych w efekcie postępu medycznego kosztów ich leczenia.

Prowadzona przez Rezerwę Federalną niekonwencjonalna polityka pieniężna spowodowała obniżenie kosztów odsetek netto od długu federalnego do zaledwie 1,4 proc. PKB – i to pomimo wzrostu kwoty tego zadłużenia. Gdy jednak stopy procentowe będą się normalizować, a wielkość długu – rosnąć, koszt obsługi odsetek od zadłużenia kraju zwiększy się – według projekcji – do 5,8 proc. PKB.

Przewidywane w projekcji koszty odsetkowe są być może o wiele mniejsze niż okaże się w rzeczywistości – o ile sprawdzą się pozostałe prognozy, dotyczące deficytu i zadłużenia. Przy długu federalnym wynoszącym 141 proc. PKB koszty odsetkowe na poziomie 5,8 proc. PKB sugerują, że przeciętna nominalna stopa procentowa to zaledwie 4 proc., co po uwzględnieniu prognozowanej przez CBO inflacji daje realną stopę około 2 proc. – czyli w wysokości podobnej jak wtedy, gdy relacja zadłużenia do PKB wynosiła niespełna 40 proc. Inwestujący w obligacje skarbowe w zamian za zapełnienie swoich portfeli papierami dłużnymi USA mogliby jednak żądać znacznie wyższego oprocentowania. W takim przypadku koszty odsetkowe byłyby znacznie większe, podobnie jak dług.

Stopa procentowa mogłaby się okazać bardziej wrażliwa na relatywną wielkość zadłużenia z uwagi na fakt, że ponad połowa znajdujących się w publicznym obrocie papierów dłużnych rządu USA jest obecnie w posiadaniu inwestorów zagranicznych. Ci zagraniczni inwestorzy mogliby się obawiać, że rząd zastosuje politykę, która obniżyłaby realną wartość ich papierów. Choć rząd USA nigdy nie ogłosiłby wyraźnej niewypłacalności, to mógłby przyjąć rozwiązania – takie jak potrącanie podatku dochodowego od wypłacanych odsetek – które byłyby niekorzystne dla zagranicznych posiadaczy obligacji i spowodowałyby obniżenie wartości tych walorów. Inwestorzy zagraniczni mogliby się ponadto obawiać, że bardzo wysoki poziom zadłużenia może prowadzić do inflacyjnej polityki pieniężnej. To zaś oznaczałoby deprecjację dolara a więc i mniejszą realną wartość obligacji w ich posiadaniu.

Z prognozy CBO można wyciągnąć zaskakujące i kłopotliwe wnioski. Otóż przewidywane na 2046 rok nakłady na „obligatoryjne” programy społeczne (Social Security i główne programy zdrowotne) plus odsetki od zadłużenia pochłoną kwotę większą, niż wszystkie wpływy, jakie rząd mógłby zebrać przy obecnych stawkach podatkowych. Mały deficyt (1,6 proc. PKB) pojawiłby się zatem jeszcze przed uwzględnieniem wydatków na obronę i inne zatwierdzane co roku programy „uznaniowe”.

Nie ma sposobu skompensowania wzrostu programów obligatoryjnych za pomocą wolniejszego zwiększania nakładów na obronę i inne programy „uznaniowe”. Wydatki na obronę wynoszą obecnie zaledwie 3,2 proc. PKB. Jak się oczekuje, w ciągu następnych dziesięciu lat zmaleją one do 2,6 proc. PKB i na tym poziomie utrzymają się przez kolejne 20 lat. Ich udział w PKB byłby zatem najniższy od czasów poprzedzających II wojnę światową. Takie samo zmniejszenie – do rekordowo niskiego udziału w PKB – przewiduje się także w odniesieniu do wszystkich niezwiązanych z obroną programów „uznaniowych”.

Na tym ciemnym obrazie jasnym punktem jest fakt, że aby zapobiec wzrostowi wskaźnika zadłużenia – czy nawet sprowadzić go do poziomu sprzed dekady – nie potrzeba dużo robić jeśli chodzi o deficyt w skali roku. Zmniejszenie go o 1,7 proc. PKB – poczynając od 2017 roku – poprzez dowolną kombinację cięć wydatków i zwiększenia dochodów zapobiegłoby wzrostowi relacji zadłużenia do PKB (obecnie wynosi 75 proc.). A obniżenie deficytu o 3 proc. PKB w skali roku spowodowałoby odwrócenie tendencji wzrostu zadłużenia i sprowadzenie jej na trajektorię, na jakiej znajdowała się w dziesięcioleciach poprzedzających recesję.

Nikt z kandydatów na prezydenta nie odwoływał się do planu – czy chęci – zahamowania wzrostu zadłużenia państwa. Dla osoby, która obejmie w przyszłym roku rządy w Białym Domu, powinna to być jednak sprawa najwyższej wagi. Żeby uniknąć najgorszego scenariusza, trzeba działać szybko: nic nie usprawiedliwia zwłoki.

© Project Syndicate, 2016

www.project-syndicate.org

 


Tagi


  • Taki tam pisze:

    spokojnie, wystarczy wywołać kolejną wojenkę, może tym razem światową i będzie się zgadzało… Największy terrorysta swiata już nie moze istnieć bez wojny :(

Dodaj komentarz


6 × = czterdzieści osiem

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane